Reklama

Reklama

Podbeskidzie Bielsko-Biała - Górnik Zabrze 0-0 w 28. kolejce Ekstraklasy

Były sytuacje, ale zabrakło goli. W starciu Górali z zabrzanami 0-0. Górnik mógł nawet wygrać wyjazdowe spotkanie, ale w 80 minucie doskonałej sytuacji nie wykorzystał Jose Kante. Remisowe rozstrzygnięcie nie daje wiele ani jednym, ani drugim.

Mecz mógł się świetnie zacząć dla gości. W 7 minucie Paweł Baranowski zagrywał piłkę w kierunku Emilijusa Zubasa. Futbolówka tak nieszczęśliwie podskoczyła na nierównej murawie, że przeleciała pod nogą litewskiego bramkarza. Na szczęście dla Górali skończyło się tylko na rzucie rożnym dla zabrzan. 

Potem na boisku dominowali gospodarze. Aktywny w środku pola był zwłaszcza Mateusz Możdżeń. W 8 minucie piłkę po jego strzale zablokowali obrońcy, w chwilę później dobrze interweniował Grzegorz Kasprzik. 

W 16 minucie bramkarz Górnika znowu ratował swój zespół przed stratą gola, broniąc z najbliższej odległości piłkę po strzale Roberta Demjana, a sześć minut później dobrze interweniował przy uderzeniu Możdżenia. Podbeskidzie miało przewagę w polu, ale niewiele z tego wynikało. 

Reklama

Swoje okazje mieli też piłkarze z Zabrza, W 27 minucie z dystansu strzelał grający w ataku Jose Kante. Zubas z kłopotami wybronił jednak piłkę. Podobnie było w 40 minucie. Znowu uderzał Kante i znowu Litwin musiał interweniować. Do przerwy zabrzanie oddali aż 4 celne strzały na bramkę rywala. W porównaniu do ostatnich meczów ostatniego w tabeli Ekstraklasy zespołu, to duża zmiana. W poprzedniej kolejce w meczu z Lechią na celne trafienie czekali do 88 minuty. 

- Musimy grać odważniej. Na remisy nie mamy już czasu - komentował pomocnik zabrzan Mariusz Przybylski. 

Wydawało się, że po przerwie oba zespoły zagrają z jeszcze większą determinacją. I jednym i drugim punkty są bowiem bardzo potrzebne. Nic jednak z tych rzeczy, dużo było gry w środku pola, a mało akcji ofensywnych czy strzałów. 

Pierwszą godną odnotowania sytuacją w drugiej połowie było ładne technicznie uderzenie aktywnego Kante w 64 minucie. Piłka przeszła jednak minimalnie ponad poprzeczką. Górale odpowiedzieli trzy minuty później ostrym strzałem z dystansu Jozefa Piaczka. Kasprzik z dużymi problemami zdołał jednak wybić piłkę. W chwilę później defensorzy Górnika zdołali zablokować futbolówkę po uderzeniu Możdżenia, a w 77 minucie w boczną siatkę trafił rezerwowy Jakub Kowalski.

Ekstraklasa - sprawdź terminarz, wyniki oraz tabelę!

W 80 minucie powinno być 1-0 dla zabrzan. Po bardzo dobrym dośrodkowaniu Romana Gergela do siatki powinien był trafić Kante. Z 4 metrów chybił po strzale głową. Ciemnoskóry piłkarz nie mógł uwierzyć, że w doskonałej sytuacji przestrzelił.  

Górnik nie wygrał w lidze od 18 grudnia zeszłego roku. Od tego czasu zanotował trzy remisy i cztery razy przegrał. Z kolei drużyna Roberta Podolińskiego po serii zwycięstw notuje ostatnio dołek. Strata punktów w dzisiejszym meczu mocno redukuje szanse bielszczan na grę w grupie mistrzowskiej.  

Po meczu powiedzieli:

Robert Podoliński (trener Podbeskidzia Bielsko-Biała): "Szkoda, że nie udało się nam nic +wepchnąć+, bo chyba tak można skomentować nasze sytuacje bramkowe. Byliśmy zmuszeni do ataku pozycyjnego i nieco się z tym męczyliśmy. Długimi fragmentami mieliśmy mecz pod kontrolą. Zabrakło zimnej krwi, choć należy wziąć poprawkę na stan murawy, zwłaszcza w szesnastkach. Tutaj operowanie piłką było ogromnym problemem. Podsumowując: zdobyliśmy punkt".

Jan Żurek (trener Górnika Zabrze): "Mieliśmy swój plan na spotkanie. Szkoda, zwłaszcza sytuacji Jose Kantego w 80. minucie, który rozegrał niezłe spotkanie. To była piłka meczowa. Patrzylibyśmy inaczej na to spotkanie i cieszylibyśmy się ze zwycięstwa. Dziś zespół mnie nie zawiódł, ale były takie fragmenty, po których wiem, że musimy popracować". 

Z Bielska-Białej Michał Zichlarz 

Podbeskidzie Bielsko-Biała - Górnik Zabrze 0-0 

Żółte kartki: Mateusz Szczepaniak, Jozef Piaczek - Podbeskidzie. Łukasz Madej, Jose Kante - Górnik.  

Sędziował: Bartosz Frankowski (Toruń). Widzów: 6222

Podbeskidzie: Emilijus Zubas - Oleg Wierietiło, Jozef Piaczek, Paweł Baranowski, Adam Mójta - Marek Sokołowski (90. Paweł Tarnowski), Kohei Kato (66. Jakub Kowalski), Mateusz Możdżeń, Samuel Sztefanik (87. Adam Deja), Mateusz Szczepaniak - Robert Demjan. 

Górnik: Grzegorz Kasprzik - Paweł Widanow, Bartosz Kopacz, Adam Danch, Ken Kallaste - Roman Gergel, Radosław Sobolewski (70. Aleksander Kwiek), Mariusz Przybylski, Łukasz Madej (84. Maciej Korzym), Mariusz Magiera (73. Armin Czerimagić) - Jose Kante.

Dowiedz się więcej na temat: Podbeskidzia Bielsko-Biała | Górnik Zabrze

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje