Reklama

Reklama

NBA: Sprawa powrotu Kobe Bryanta nadal otwarta

Nadal nie wiadomo, kiedy na boiskach ligi NBA pojawi się czołowy koszykarz Los Angeles Lakers Kobe Bryant. 8 grudnia wrócił do gry po ośmiu miesiącach absencji spowodowanej kontuzją ścięgna Achillesa. Uraz lewego kolana 17 grudnia spowodował kolejną przerwę.

Początkowo lekarze przewidywali, że Bryanta zabraknie w zespole z Miasta Aniołów przez co najmniej sześć tygodni. Do wyznaczonej granicy już niedaleko, a koszykarza nadal nie ma na parkiecie. Lakers plasują się na dwunastym miejscu w Konferencji Zachodniej.

- Staram się za wiele nie myśleć o przedłużającej się przerwie. Sprawa jak najszybszego powrotu jest nadal otwarta. Jeżdżę na rowerze, bo nie jestem w stanie biegać, koncentruję się na tym, aby forma nie spadała - powiedział Bryant.

Badanie rezonansem magnetycznym wykazało uszkodzenie kości piszczelowej. Kontuzji nabawił się w meczu w Memphis z Grizzlies, wygranym przez "Jeziorowców" 96:92.

Reklama

W listopadzie podczas rehabilitacji ścięgna Achillesa Bryant przedłużył o dwa lata kontrakt z Lakers. Według nieoficjalnych informacji nowa umowa opiewa na kwotę 48 mln dolarów. Obecny kontrakt - ważny do 2014 roku - gwarantuje zawodnikowi dochody w wysokości 83,5 mln dolarów w ciągu trzech lat.

Bryant jest drugim wśród najlepiej opłacanych koszykarzy w historii NBA. Liderem zestawienia jest Michael Jordan, który w sezonie 1997/98 za występy w barwach Chicago Bulls dostał 33,1 mln dolarów.

W NBA gra od sezonu 1997. W kolekcji ma pięć tytułów mistrzowskich z Lakers (2000-02, 2009-10) oraz dwa złote medale olimpijskie zdobyte z drużyną USA w Pekinie w 2008 roku i cztery lata później w Londynie.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL