Reklama

Reklama

Liga NBA - 20 punktów Gortata, Suns wygrali w Memphis

Marcin Gortat zdobył 20 punktów i miał siedem zbiórek, a jego Phoenix Suns w meczu koszykarskiej ligi NBA pokonali w Memphis zespół Grizzlies 96:90. To piąta wygrana "Słońc" w 25 spotkaniach rozegranych na wyjeździe. Polak był najlepszym strzelcem zespołu.

O sukcesie gości przesądziła czwarta kwarta, wygrana przez nich 31:19, w której rozgrywający Phoenix Goran Dragic zdobył 15 punktów, m.in. trzykrotnie kończąc udane akcje dodatkowym rzutem za faul. Od stanu 88:88 Słoweniec zdobył w końcówce sześć kolejnych punktów, zapewniając zespołowi prowadzenie, którego Suns już nie oddali. Gortat, który tego dnia miał znakomitą skuteczność, ustalił wynik celnymi wolnymi na 25,7 sek. przed końcem.

Reklama

Polski środkowy grał 29 minut, trafił osiem z 10 rzutów z gry i cztery z pięciu wolnych, zebrał pięć piłek w obronie i dwie w ataku, miał także asystę, dwie straty i pięć fauli.

W tym meczu w zespole z Arizony wyróżnili się zawodnicy podkoszowi i rozgrywający. Dragic uzyskał w sumie 17 pkt, rezerwowy środkowy Jermaine O'Neal, który z powodu problemów z sercem nie wystąpił w siedmiu poprzednich spotkaniach - 14, a zmiennik prowadzącego grę Kendall Marshall - 11, co jest jego najlepszym osiągnięciem w sezonie.

W ekipie Memphis najlepsi byli Jerryd Bayless - 29 pkt (rekord sezonu), Zach Randoplph, który uzyskał 29. w tych rozgrywkach double-double - 21 pkt i 13 zb. oraz Tayshaun Prince - 11.

Gortat znakomicie rozpoczął spotkanie w hali FedExForum. W pierwszej kwarcie, która zakończyła się remisem 27:27, trafił wszystkie sześć rzutów z gry i jedynego wolnego, zdobywając w tym okresie 13 punktów, czyli więcej od swojej średniej meczowej (11) w trzech dotychczasowych spotkaniach w Memphis.

W drugiej, w której jego zespół uzyskał w pewnym momencie najwyższe w meczu dziesięciopunktowe prowadzenie (39:29), przedłużył serię prób bez pomyłki do siedmiu. Do przerwy uzyskał 17 punktów - najwięcej z wszystkich uczestników meczu, przy 80-procentowej skuteczności, ale wynik był już korzystny dla rywali (52:50).

Po zmianie stron Polak zdobył już tylko trzy punkty z rzutów wolnych i ani razu nie próbował akcji rzutowej. Po trzech kwartach Suns przegrywali 65:71, ale w czwartej przejęli kontrolę nad meczem, w którym obie strony prześcigały się w traconych piłkach (Suns - 21, Grizzlies - 17). Blisko cztery ostatnie minuty Gortat grał z pięcioma faulami, ale dotrwał na boisku do końca spotkania. W ostatniej minucie dwoma kluczowymi zbiórkami w obronie, przedzielonymi skutecznie wyegzekwowanymi wolnymi, przypieczętował sukces zespołu.

Suns przerwali serię dwóch porażek z rzędu i z bilansem 17 wygranych i 32 porażek przesunęli się na 13. miejsce w Konferencji Zachodniej, przed Sacramento Kings (17-33). Już w środę zagrają na wyjeździe z najsłabszym zespołem, New Orleans Hornets (15-33).

Dowiedz się więcej na temat: Marcin Gortat | NBA | Phoenix Suns | Memphis Grizzlies | USA

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje