Reklama

Reklama

Piekielnie trudne zadanie Gortata i spółki

Po dwóch porażkach z rzędu reprezentacja Polski koszykarzy zmierzy się w poniedziałkowy wieczór ze Słowenią. "Biało-czerwoni" będą starali się przerwać serię niepowodzeń, ale w rywalizacji z ekipą trenera Jure Zdovca będzie to piekielnie trudne zadanie.

Zwycięstwa nad przeciętną Bułgarią i grającą poniżej możliwości Litwą spowodowały ogromny wzrost oczekiwań wobec polskiej kadry. W meczach z Turcją i Serbią poprzeczka powędrowała znacznie wyżej, słabiej zagrali też Polacy i Marcin Gortat i spółka musieli dwukrotnie pogodzić się z porażką.

Reklama

Szkoda zwłaszcza starcia z Serbią. O ile Turcja w każdym meczu pokazuje, że do Polski przyjechała po medal EuroBasketu, o tyle Serbowie byli w sobotni wieczór w zasięgu naszych reprezentantów. - Jesteśmy na siebie wściekli. Przegraliśmy mecz przez głupie błędy - podkreślał Szymon Szewczyk.

Bądźcie jak łowca, nie zwierzyna

W dwóch ostatnich meczach Polacy zanotowali nieudane pierwsze kwarty. Rywale szybko odskakiwali na dystans kilku punktów, a "Biało-czerwoni" długo nie mogli złapać właściwego rytmu. - Nie tak gra zespół, który musi wygrać - denerwował się po starciu z Serbią trener Muli Katzurin.

Spotkanie ze Słowenią Polacy muszą rozpocząć jak łowca, a nie zwierzyna i od pierwszej minuty rzucić się rywalom do gardeł. Bez sportowej złości i agresywnej gry o zwycięstwie nie będzie mowy, bo w kadrze słoweńskiej aż roi się od zawodników z najwyższej europejskiej półki.

Pytanie zasadnicze brzmi, czy kadrowicze poradzą sobie z presją spotkania. Poważny problem, leżący w głowach Polaków, zasygnalizował Marcin Gortat. - Trudno o tym mówić, ale wychodzi prawdziwe oblicze każdego z nas. Dobrze, że jest dzień przerwy. Musimy wysłuchać uważnie rad trenera i wyjść na parkiet w pełni zdeterminowani - deklaruje środkowy Orlando Magic.

Do...czterech razy sztuka?

Słowenia to uznana marka w europejskiej koszykówce. Na dwóch ostatnich mistrzostwach Europy reprezentanci tego kraju zajmowali szóste (2005) i siódme miejsce (2007). Z Polską w oficjalnych meczach międzypaństwowych rywalizowali trzykrotnie, odnosząc komplet zwycięstw.

Rywale Polaków stanowią drużynę kompletną, która ma kim postraszyć zarówno pod koszem (Erazem Lorbek, Primoz Brezec), jak i na obwodzie (Jaka Lakovic, Goran Dragic). O sile Słoweńców podczas turnieju przekonali się już reprezentanci Wielkiej Brytanii (72:59), Serbii (80:69) i Litwy (81:58), a patent na nich znaleźli jak dotąd tylko Hiszpanie (wygrali po dogrywce 90:84).

Czy "Biało-czerwoni" pójdą w ślady wicemistrzów olimpijskich? W koszykówce nie takie niespodzianki już się zdarzały...

Dariusz Jaroń, Łódź

Mecz Polska - Słowenia zostanie rozegrany w poniedziałek o godzinie 18.15 w łódzkiej Atlas Arenie. Tradycyjnie zapraszamy na relację na żywo w INTERIA.PL. W pozostałych spotkaniach "polskiej" grupy F Hiszpania zmierzy się z Litwą (15.45), a Turcja z Serbią (21.00).

Dowiedz się więcej na temat: wieczór | reprezentacja Polski | biało-czerwoni | biało

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama