Reklama

Reklama

Rafał Majka ma problemy żołądkowe

Rafał Majka utrzymał w czwartek piąte miejsce w klasyfikacji generalnej Giro d'Italia. Kolarz ekipy Tinkoff-Saxo skarży się jednak na problemy żołądkowe, które odczuwa od dwóch dni.

Majka dojechał do mety 18. etapu przy schronisku górskim Panarotta na 14. miejscu, ze stratą 2.49 min. do zwycięzcy Kolumbijczyka Juliana Arredondo. Stracił kilka sekund do Włocha Fabio Aru, który wyprzedził go w klasyfikacji generalnej (obaj mają taki sam łączny czas). Polak z kolei zdystansował mającego słabszy dzień Australijczyka Cadela Evansa.

Reklama

"Dzisiejszy etap szczęśliwie skończyłem z niewielką stratą i utrzymałem różnicę czasową, teraz jestem na równi z Aru. Muszę jednak przyznać się, że od dwóch dni mam problem z żołądkiem, skurcze, które przeszkadzają mi w trakcie jazdy. Mam jednak nadzieję, że do jutra mi przejdzie i czasówkę pojadę w pełni sił" - oświadczył Majka na Facebooku.

Jazda indywidualna na czas z Bassano del Grappa do Monte Grappa (26,8 km) jest uważana za jedną z najtrudniejszych w historii Giro. Po krótkim, stosunkowo płaskim odcinku trasa prowadzi pod górę przez 19,3 km, ze średnim kątem nachylenia 8 proc. Przewyższenie wynosi 1538 metrów.

Będzie to pierwszy z dwóch decydujących etapów. W sobotę wyścig zapewne rozstrzygnie się na odcinku prowadzącym na Monte Zoncolan w Alpach Karnickich. Giro zakończy się w niedzielę w Trieście.

Dowiedz się więcej na temat: Rafał Majka | giro d'italia

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje