Reklama

Reklama

Wisła Kraków. Kiko Ramirez: Waleczność jest wpisana w DNA Wisły

W piątkowym starciu Wisła Kraków pokonała 1-0 swoją imienniczkę z Płocka, a już we wtorek obie drużyny czeka mecz Pucharu Polski. Dodatkowo, już w przyszłej kolejce "Biała Gwiazda" podejmie Cracovię w derbowym starciu.

- W tym momencie ta potyczka jest najważniejsza, ale chcemy też, żeby nie kosztowała ona zbyt dużo sił naszych zawodników. Jeżeli jest się zawodowym piłkarzem, to trzeba maksymalnie skupić się na piłce. Wymagam od moich graczy właśnie, by na razie przestali myśleć o tych wydarzeniach okołoboiskowych i skupili się na Pucharze Polski. To mecz eliminacyjny - przegrany odpada - więc musimy dać z siebie wszystko - mówił na konferencji przedmeczowej hiszpański szkoleniowiec Wisły Kiko Ramirez.

Trener "Białej Gwiazdy" przyznał, że rozważa zastosowanie rotacji w składzie.

Reklama

- Oczywiście chcę wykorzystać to, że gramy trzy starcia w ciągu siedmiu dni. Chciałbym wprowadzić jakieś zmiany, żeby sprawdzić czy ci zawodnicy są faktycznie przygotowani do występów w zawodach o stawkę - potwierdził.

Nie wiadomo jeszcze, czy szkoleniowiec będzie mógł skorzystać z usług Zdenka Ondraszka oraz Juliana Cuesty.

- Zdenek w dalszym ciągu poddawany jest badaniom. Wszystko jest na dobrej drodze, aby powrócił do treningów z resztą zespołu, ale na razie nie chcemy ryzykować. Jeśli chodzi o Juliana, to czekamy nadal na wyniki testów. Odczuwa ból, dyskomfort i nie wiemy jaki jest zasięg tego urazu. Musimy się nastawić, że przerwa może wynieść nawet do sześciu tygodni - powiedział Hiszpan.

- Doceniam to, że zespół zawsze walczy do końca. Naprawdę jestem dumny, że w DNA Wisły wpisana jest taka waleczność. Widać to choćby po Jakubie Bartoszu, który wchodzi na 15 minut i daje z siebie wszystko. To gracz, który dobrze pracuje, jeżeli otrzymuje szanse - stwierdził Ramirez.

Sam Bartosz, który w ostatnim spotkaniu zanotował asystę, został zapytany, czy widzi się w wyjściowej jedenastce.

- Czy zasłużyłem na pierwszy skład? To zależy od trenera. Kiedy tylko dostaję szansę, staram się ją wykorzystywać jak najlepiej - powiedział.

- Jeżeli będę dobrze się prezentował i wykonywał powierzone mi zadania na boisku, to powołanie do kadry U-21 na pewno przyjdzie. Dodatkowej presji na siebie nie nakładam. Uważam, że wchodząc z ławki udowodniłem, iż jestem w świetnej formie - tak Bartosz skomentował temat ewentualnego powołania do młodzieżowej reprezentacji.

Zawodnik nie chciał rozmawiać na temat weekendowych derbów z Cracovią.

- Jesteśmy profesjonalistami i nie wybiegamy naprzód. Na razie skupiamy się na meczu z Wisłą Płock - zakończył.

Reklama

Reklama

Reklama