Reklama

Reklama

  • 1 .Lech Poznań (32 pkt.)
  • 2 .Lechia Gdańsk (30 pkt.)
  • 3 .Pogoń Szczecin (29 pkt.)
  • 4 .Radomiak (28 pkt.)
  • 5 .Raków Częstochowa (26 pkt.)
  • 6 .Śląsk Wrocław (21 pkt.)
  • 7 .Piast Gliwice (21 pkt.)
  • 8 .Jagiellonia Białystok (21 pkt.)

Mattias Johansson: Trener mógł szukać "kozłów ofiarnych"

Obrońca Legii Warszawa i reprezentacji Szwecji Mattias Johansson, po tym, jak został przez trenera Czesława Michniewicz odsunięty od drużyny na mecz z Piastem Gliwice (1-4), udzielił wywiadu szwedzkiemu portalowi „Fotbollskanalen”. - Trener mógł szukać kozłów ofiarnych - tłumaczył swoim rodakom Johansson decyzję byłego już szkoleniowca mistrza Polski.

29-letni Johansson w czwartek grał 90 minut w przegranym 0-3 meczu z Napoli, a w niedzielę nie znalazł się w kadrze na mecz w Gliwicach. Razem z innymi graczami został bowiem oskarżony o łamanie dyscypliny. W mediach pojawiły się informacje o "grupie bankietowej" w Legii złożonej z zagranicznych piłkarzy, którzy przyszli do klubu w letniem okienku transferowym.

Johansson nie poczuwa się jednak do winy. 

- Właściwie nie wiem, dlaczego zostałem zaczepiony w tej sprawie. Trener nie chciał ze mną rozmawiać przed meczem. To była decyzja trenera, ale nie dostałem żadnego wyjaśnienia - mówi 29-latek Fotbollskanalen.

Reklama

Johansson o Michniewiczu: Chyba trochę spanikował

Johansson mówi, że chciał porozmawiać z trenerem i poznać powody braku powołania na mecz z Piastem.

- Wszyscy czterej, którzy wylądowaliśmy na zewnątrz drużyny, szukaliśmy trenera i chcieliśmy porozmawiać - ale on nie chciał. Potem przyjechaliśmy dzisiaj (w poniedziałek - przyp.) na trening i dowiedzieliśmy się, że został zwolniony. Nie wiem, chyba trochę spanikował. Był pod presją, być może szukał kozłów ofiarnych? - zastanawia się Johansson.

Czesław Michniewicz został zastąpiony przez trenera rezerwy Marka Gołębiewskiego. Johansson ma nadzieję, że pod wodzą nowego trenera drużyna dostanie impuls.

- Odbyliśmy pierwszy wspólny trening. Gołębiewski dobrze radził sobie wcześniej w drużynie rezerw i ma jasne wyobrażenie o tym, jak chce grać. Wydaje się być dobrym trenerem i dobrym człowiekiem, więc teraz patrzę tylko pozytywnie w przyszłość. Mamy dużo pracy, bo jak dotąd nie mieliśmy dobrych wyników w lidze - mówi Johansson, który uważa, że jest w szczytowej formie.

- Teraz nie grałem w ten weekend, ale dostałem 90 minut przeciwko Napoli. Nie mam problemów i czuję się lepiej niż od dłuższego czasu. Czy ten incydent ma wpływ na moją przyszłość w klubie? Raczej nie. Rozmawiałem z dyrektorem sportowym o tym, co się stało i powiedział tylko, że musi uszanować decyzję trenera, nie wiedział też, dlaczego tak się stało. Klub jest niesamowity. Wszystko jest super profesjonalne, a fani są fantastyczni. Czuję się tu naprawdę dobrze - podkreślił Johansson, który rozegrał w tym sezonie sześć meczów dla Legii.

Asz

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama