Reklama

Reklama

  • 1 .Raków Częstochowa (19 pkt.)
  • 2 .Górnik Zabrze (16 pkt.)
  • 3 .Pogoń Szczecin (14 pkt.)
  • 4 .Zagłębie Lubin (14 pkt.)
  • 5 .Śląsk Wrocław (13 pkt.)
  • 6 .Lechia Gdańsk (13 pkt.)
  • 7 .Legia Warszawa (13 pkt.)
  • 8 .Jagiellonia Białystok (11 pkt.)

Cracovia - Raków Częstochowa 2-2 w 5. kolejce Ekstraklasy

Po emocjonującym meczu Cracovia rzutem na taśmę zremisowała z Rakowem 2-2. W składzie "Pasów" znów zabrakło Mateusza Wdowiaka.

Zobacz zapis relacji z meczu Cracovia - Raków Częstochowa

Reklama

Była siódma minuta doliczonego czasu gry. Florian Loshaj wrzucił już piłkę na tzw. aferę, przed pole karne zgrał ją Matej Rodin, a Ivan Fiolić huknął z całej siły. Piłka dostała jeszcze przyspieszenia na mokrej murawie i wpadła do siatki. Kibice oszaleli, ale za moment rozległy się gwizdy, bo sędzia liniowy zasygnalizował pozycję spaloną.

Arbiter główny dłuższą chwilę czekał na podpowiedź z wozu aż w końcu wskazał na środek boiska i zakończył spotkanie. Dzięki temu krakowianie wyrwali punkt wiceliderowi.

Od początku było to jednak jedno z ciekawszych spotkań, być może nawet od początku sezonu. Spora w tym zasługa Rakowa, który wyprowadził dwa szybkie ciosy. Najpierw Tomasz Petraszek głową skierował piłkę do siatki, a następnie David Tijanić z 25. metrów oddał strzał, z którym nie poradziłby sobie chyba żaden bramkarz na świecie.

Po kwadransie było więc 0-2, ale Cracovia zdołała szybko odpowiedzieć - bramkę po rzucie rożnym zdobył Filip Piszczek. W tej sytuacji stało się jasne, że "Pasy" łatwo broni nie złożą, za to Raków będzie musiał nastawić się na kontry. W tym schemacie więcej okazji wypracowali sobie krakowianie, ale Jakub Szumski spisał się świetnie, szczególnie przy uderzeniach Ivana Fiolicia.

Dowiedz się więcej na temat: Cracovia | raków częstochowa | PKO Ekstraklasa

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama