Reklama

Reklama

  • 1 .Raków Częstochowa (16 pkt.)
  • 2 .Górnik Zabrze (13 pkt.)
  • 3 .Zagłębie Lubin (13 pkt.)
  • 4 .Jagiellonia Białystok (11 pkt.)
  • 5 .Śląsk Wrocław (10 pkt.)
  • 6 .Pogoń Szczecin (10 pkt.)
  • 7 .Lechia Gdańsk (9 pkt.)
  • 8 .Legia Warszawa (9 pkt.)

Cracovia pożegnała się z pięcioma zawodnikami

Piłkarze Cracovii w sobotę zagrają w Mielcu z Sandecją Nowy Sącz w meczu 36. kolejki Lotto Ekstraklasy. Przed tym spotkaniem trener Michał Probierz pożegnał się z pięcioma zawodnikami.

Na wcześniejsze urlopy wysłani zostali: rezerwowy bramkarz Krystian Stępniowski, prawy obrońca Matic Finik, pomocnicy Szymon Drewniak i Adam Deja oraz skrzydłowy Deniss Rakels. Stępniowskiemu kontrakt kończy się 30 czerwca, a Finikowi i Rakelsowi wypożyczenie, więc w ich przypadku rozstania będą bezproblemowe. Z kolei Drewniak oraz Deja mają z "Pasami" ważne kontrakty i klub będzie chciał na ich transferach coś zarobić.

Reklama

"Każdego z tych piłkarzy o swojej decyzji poinformowałem osobiście. Myślę, że to uczciwe z naszej strony, bo mają więcej czasu na znalezienie sobie nowych klubów" - wyjaśnił Probierz.

Pewnym zaskoczeniem jest obecność na tej liście Drewniaka i Rakelsa. Ten pierwszy jesienią był podstawowym zawodnikiem ekipy. Z kolei Rakels, który trafił do Cracovii w zimowym oknie transferowym też zazwyczaj zaczynał mecze w wyjściowej jedenastce.

"Od Rakelsa wymagaliśmy więcej, miał być motorem napędowym zespołu. Jeśli chodzi o Drewniaka, gdy był podstawowym zawodnikiem, to zachowywał się profesjonalnie, a gdy stracił miejsce w składzie już tak nie było" - uzasadnił trener Cracovii.

Jak zapowiedział, meczem z Sandecją rozpoczyna przygotowania do nowego sezonu, ale to nie znaczy, że "Pasy" ulgowo potraktują spotkanie w Mielcu. Drużyna ma walczyć o dziewiąte miejsce na koniec rozgrywek.

Szkoleniowiec Cracovii nie ukrywa, że był bardzo rozczarowany postawą zespołu w ostatnim meczu z Arką w Gdyni przegranym 0-2.

"Nie może być tak, że w kolejnym spotkaniu tracimy bramkę w głupi sposób. Nie pozwolimy już, by takie sytuacje się powtarzały" - zaznaczył Probierz, który nadal zamierza stawiać w bramce 20-letniego Adama Wilka.

"W spotkaniu z Arką popełnił błędy przy pierwszym i drugim golu, ale musi się zmierzyć ze stresem. Musimy też zacząć zdobywać bramki po podaniach od skrzydłowych" - dodał Probierz.

Sobotnie spotkanie rozpocznie się o godzinie 15.30.

Dowiedz się więcej na temat: Michał Probierz | Cracovia Kraków

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje