Dwa mecze i od razu zwrot akcji. Co dalej ze Szczęsnym? W Hiszpanii zapadł werdykt
Już dziś (w niedzielę 12 stycznia) o godzinie 20:00 czasu polskiego FC Barcelona zmierzy się z Realem Madryt w finale Superpucharu Hiszpanii. Media z Półwyspu Iberyjskiego, jak zawsze, w dniu meczowym przewidują wyjściowe jedenastki obu ekip. Jeśli chodzi o Wojciecha Szczęsnego, tym razem wśród dziennikarzy panowała absolutna jednomyślność. W przypadku Polaka doszło więc do nieprawdopodobnego zwrotu akcji.

Wojciech Szczęsny zadebiutował w FC Barcelona zgodnie z planem - 4 stycznia w meczu Puchar Króla przeciwko Barbastro. Polak spisał się dobrze, ale już niebawem miał wrócić na ławkę rezerwowych. Wydarzyła się jednak rzecz absolutnie nieoczekiwana.
Inaki Pena z powodu spóźnienia na przedmeczową odprawę, został ukarany przez Hansiego Flicka i usiadł na ławce rezerwowych w Superpucharze Hiszpanii. Z Athletic Club zagrał Wojciech Szczęsny. Barcelona wygrała, a Polak znów popisał się kilkoma bardzo dobrymi interwencjami.
Hiszpańskie media są zgodne. Wojciech Szczęsny na El Clasico
W tym momencie narracja wokół Wojciecha Szczęsnego w hiszpańskich mediach całkowicie się zmieniła. Aktualnie bardziej przypomina tę, która ma miejsce w Polsce. Teza jest taka, że to Wojciech Szczęsny powinien być podstawowym bramkarzem FC Barcelona.
Polski bramkarz zdeklasował Inakego Penę w głosowaniu wśród kibiców, a teraz dziennikarze postanowili zgodzić się z tym werdyktem. Wszystkie największe dzienniki sportowe w Hiszpanii typują, że to właśnie Polak zagra z Realem Madryt. Jeszcze kilka dni temu taki scenariusz pozostawał dla Polaka i jego kibiców jedynie w sferze marzeń.
Jeśli przewidywania się sprawdzą, będzie to pierwsze El Clasico, w którym zagra dwóch Polaków. Wszystkie dzienniki (Mundo Deportivo, Sport, L'Esportiu, Marca i AS) uważają, że "pewniakiem" do wyjściowego składu jest nie tylko Wojciech Szczęsny, ale również Robert Lewandowski.
W swoim ostatnim meczu z Realem Madryt Robert Lewandowski zanotował jeden ze swoich najlepszych występów w barwach Barcelony. Polak zdobył dwa gole, a jego drużyna wygrała aż 4:0 na Santiago Bernabeu. Teraz "Lewy" ma nadzieję na powtórzenie tego sukcesu i sięgnięcie po trofeum.
Więcej na ten temat
Zobacz także
- Polecane
- Dziś w Interii
- Rekomendacje