Reklama

Reklama

Wach - Powietkin. "Polak to wielki i silny facet"

- Mariusz Wach ma swoje wady i zalety. Nie jest może za szybki, ale to wielki i silny fizycznie facet - mówi promotor Aleksandra Powietkina Andriej Riabiński. Już wiadomo, że Wach i Powietkin spotkają się w ringu 4 listopada.

- Walka z Wilderem będzie bardzo trudna, dlatego ta najbliższa również musi być ciężka - mówi o najbliższym występie Powietkina (29-1, 21 KO) Riabiński. Tym trudnym testem 4 listopada w Kazaniu będzie Wach (31-1, 17 KO).

- Sasza potrzebuje teraz wysokiego, dużego i ciężkiego przeciwnika. Wilder to już nie są żarty. Wach ma swoje wady i zalety. Nie jest może za szybki, ale to wielki i silny fizycznie facet. W końcu przeboksował z Władimirem Kliczką pełne dwanaście rund. Dla Aleksandra będzie to więc dobry podkład i przygotowanie pod kątem Wildera - stwierdził promotor Powietkina.

Reklama

Rosjanin dzięki efektownej wygranej nad Mike'em Perezem nabył status obowiązkowego pretendenta do pasa WBC wagi ciężkiej. Zdaniem rosyjskiego bogacza, obóz Deontay Wildera (34-0, 33 KO), czyli championa według WBC, wcale nie pali się do takiej konfrontacji.

- Negocjacje z nimi są bardzo trudne i momentami nie wiem nawet o co im chodzi. Moim zdaniem chcą uniknąć tej walki. Spróbujemy więc ją wykupić - kontynuował szef stajni "World of Boxing", który rzucił bokserski świata na kolana w przetargu na walkę Powietkina z Władimirem Kliczką. Zapłacił wtedy w przetargu astronomiczną sumę ponad 23 milionów dolarów. Tym razem kwota może być porównywalna. - Jesteśmy na to gotowi - stwierdził.

- Od października powinniśmy rozpocząć negocjacje. Mam jednak zapewnienie od władz WBC, że po dobrowolnej obronie we wrześniu, w kolejnej Wilder będzie już musiał bronić tytułu z Powietkinem - zakończył Riabiński.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje