Reklama

Reklama

Tom Loeffler nie daje szans Arturowi Szpilce

Tom Loeffler z grupy K2 Promotions jest jednym z tych, którzy chyba nie dają szans Arturowi Szpilce (16-0, 12 KO) w konfrontacji z Bryantem Jenningsem (17-0, 9 KO).

Kiedy zapytano go o dalsze plany względem Mike'a Pereza (20-0-1, 12 KO), ten wskazał na możliwość walki z Andym Ruizem Jr (21-0, 15 KO) bądź... właśnie Jenningsem, z którym Szpilka skrzyżuje rękawice w najbliższą sobotę na ringu w Nowym Jorku.

 Kubański "ciężki" w ubiegły weekend tylko zremisował z Carlosem Takamem podczas transmitowanej przez stację HBO gali w Montrealu. Loeffler wierzy, że to nie przekreśla jego szans na kolejne wielkie potyczki za duże pieniądze.

"Moim zdaniem gdyby nie zderzenie głowami w trzeciej rundzie i rozcięcie łuku brwiowego, Mike dałby dużo lepszą walkę. Był lepszy na początku, a to zdarzenie wpłynęło na niego niekorzystnie. Rozcięcie było tak głębokie, że wielu lekarzy przerwałoby dalszą rywalizację, jednak Perez nie jest typem faceta, który się poddaje i wycofuje. Wciąż jest jeszcze wiele ciekawych opcji dla niego. To mógłby być Bryant Jennings bądź Andy Ruiz, czyli dwaj niepokonani zawodnicy. Już skontaktowałem się z ludźmi z HBO i dałem do zrozumienia, że Mike może się zmierzyć z każdym, z nimi włącznie" - dodał niemiecki promotor związany biznesowo z braćmi Kliczko.

Dowiedz się więcej na temat: Artur Szpilka | Bryant Jennings

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje