Partner merytoryczny: Eleven Sports

"Potwór" zdemolował rywala, totalna deklasacja. Genialny mistrz świata Naoya Inoue

Lubię to
Lubię to
0
Super
0
Hahaha
0
Szok
0
Smutny
0
Zły
0
Udostępnij

Nie ma pięściarza zdolnego pokonać Naoyi Inoue, więc szanse naznaczonego czterema porażkami TJ Doheny'ego również były znikome. Wirtuoz ringów z Japonii bezdyskusyjnie pokonał rywala z Irlandii, odnosząc 28. zawodowe zwycięstwo (przy ani jednej porażce). W stawce znalazły się wszystkie cztery pasy mistrzowskie kategorii superkoguciej, które dzierży 31-letni pięściarz. Walka zakończyła się w siódmej rundzie.

Naoya Inoue (z lewej)
Naoya Inoue (z lewej)/Yuichi YAMAZAKI / AFP/AFP

Naoya Inoue (28-0, 25 KO), przy założeniu, że w walce wieczoru z pretendentem TJ Dohenym (26-5, 20 KO) nie dojdzie do niespodziewanych wydarzeń, zasadniczo nie miał prawa przegrać z pięściarzem z Irlandii.

Naoya Inoue "odpalił dwie bomby". Rywal poddał pojedynek

Wielki czempion, który kolekcjonuje mistrzowskie pasy najbardziej prestiżowych federacji od kategorii juniormuszej, jest po prostu pięściarzem z zupełnie innej półki. I swój kunszt udowodnił w kolejnym starciu, do którego doszło na gali w Ariake Arena w Tokio. "Potwór" wzniósł do ringu pasy WBA, WBO, WBC i IBF kategorii superkoguciej i z każdym z tych trofeów opuścił arenę walki.

TJ Doheny to oczywiście nie ułomek, ale zderzenie z jednym z trzech najlepszych pięściarzy świata bez podziału na kategorie wagowe musiało być bolesne. Irlandczyk dopóki nie dał się mocniej zranić, odważnie stawał w szranki z wielkim faworytem, a nawet parokrotnie zadał mu ból z lewej ręki.

To jednak było za mało dla Inoue, który gdy tylko poczuł, że musi podkręcić tempo, od razu zaznaczał swoją przewagę. Nokdaunem zapachniało już w szóstym starciu, ale oponent Japończyka zdołał przetrzymać dwa mocne ciosy na głowę i tułów. A w siódmej rundzie już było po "zabawie". Naoya wystrzelił, niczym z karabinu, soczystymi dwoma ciosami na korpus, które zakończyły pojedynek.

Video Player is loading.
Current Time 0:00
Duration -:-
Loaded: 0%
Stream Type LIVE
Remaining Time -:-
 
1x
    • Chapters
    • descriptions off, selected
    • subtitles off, selected
      reklama
      dzięki reklamie oglądasz za darmo
      Kuba świętuje swój pierwszy od dziesięcioleci duży turniej boksu zawodowego/AP/© 2024 Associated Press

      TJ Doheny po prostu zdecydował się poddać walkę. Oficjalnie z powodu kontuzji pleców. A niewykluczone, że robotę zrobiły "bomby", które kilka sekund wcześniej zainkasował.

      Inoue nie zwalnia tempa. 31-latek w najbliższym czasie stoczy dwa pojedynki, pierwszy jeszcze w tym roku na swojej ziemi, a w pierwszym kwartale przyszłego roku ma wystąpić w Stanach Zjednoczonych.

      Naoya Inoue/PHILIP FONG /AFP
      Naoya Inoue (z lewej) tu pokonał wyśmienitego mimo 36 lat na karku Nonito Donaire'a/AFP
      Naoya Inoue (z lewej) i Nonito Donaire pokazali fenomenalny boks/AFP

      INTERIA.PL

      Lubię to
      Lubię to
      0
      Super
      0
      Hahaha
      0
      Szok
      0
      Smutny
      0
      Zły
      0
      Udostępnij
      Masz sugestie, uwagi albo widzisz na stronie błąd?Napisz do nas
      Dołącz do nas na:
      instagram
      • Polecane
      • Dziś w Interii
      • Rekomendacje