Reklama

Reklama

Doping, którego nie da się wykryć

Justyna Kowalczyk padnie ofiarą oszustwa? Niestety, nie można tego wykluczyć. Tuż przed mistrzostwami świata w Falun środowiskiem sportowym wstrząsnęła wiadomość o nowym, niemożliwym do wykrycia rodzaju dopingu.

HIF-1-alfa to białko, niezwykle czułe na stężenie tlenu w środowisku komórkowym i wpływające na enzymy, odpowiedzialne za metabolizm tlenowy. 

Eksperci medyczni ze Szwedzkiej Federacji Narciarskiej przyznają, że coraz częściej słyszą o eksperymentach z jego użyciem. 

- Każdy sportowiec przejdzie przed mistrzostwami badanie krwi, a testom zostaną poddani także wszyscy medaliści. Nie możemy jednak zagwarantować, że zwycięzca będzie czysty. HIF-1-alfa to coś, co jest dwa kroki przed każdym znanym nam rodzajem dopingu. W tej chwili nie da się go wykryć żadnym testem - rozkłada ręce Rasmus Damsgaard. 

Reklama

Szwedzka Federacja podkreśliła jednak, że próbki krwi medalistów będą przechowywane jeszcze przez długi czas. Możliwe więc, że o dyskwalifikacjach za mistrzostwa świata w Falun usłyszymy dopiero za kilka lat.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje