Stanisław Chomski: Stal dawno nie miała tak silnego zespołu
Stanisław Chomski uważa, że w niedzielnym meczu żużlowej ekstraligi w Gorzowie Wielkopolskim faworytem będą gospodarze. - Stal dawno nie miała tak silnego zespołu. Ta drużyna nie ma słabych punktów - powiedział trener Renault Zdunek Wybrzeże Gdańsk.

Na to spotkanie gdańszczanie awizują taki sam skład w jakim rywalizowali w ostatnim przegranym 34:56 na własnym torze meczu z KantorOnline Włókniarzem Częstochowa. W tym zestawianiu ponownie zabrakło miejsca dla Szweda Fredrika Lindgrena.
- To nie znaczy, że taka drużyna przyjedzie do Gorzowa Wielkopolskiego. Mogę dokonać przewidzianych regulaminem dwóch zmian i niewykluczone, że tak się stanie. Nie podam jednak ostatecznego składu, bo nie chcę zdradzać swoich planów ani taktyki na to spotkanie. Zapewniam jednak, że nie wystawimy prawie samych juniorów i nie poddamy tego meczu przed pierwszym biegiem - dodał Chomski.
Gdański szkoleniowiec przekonuje, że Stal dysponuje bardzo silnym zespołem i powinna zająć miejsce na podium.
- Gorzowianie dawno nie mieli tak silnej drużyny. Ta ekipa nie tylko nie ma słabych punktów, ale również dysponuje wartościowymi zmiennikami. Co prawda na mecz z nami został wytypowany Tomasz Gapiński, a nie Linus Sundstroem, jednak to nie ma większego znaczenia. Na papierze Stal ma zdecydowanie silniejszy skład od nas i jest faworytem tego spotkania - ocenił.
Trener Chomski zapewnia, że jego zespół będzie w niedzielę walczył o zwycięstwo. - Piękno sportu polega na tym, że praktyka często rozmija się z teorią i słabszy jest w stanie pokonać silniejszego. Dla mnie klasycznym ostatnio przykładem sensacyjnego rozstrzygnięcia był remis walczącego o mistrzostwo Hiszpanii Realu Madryt z broniącym się przed spadkiem Valladolid. W Gorzowie postaramy się pokrzyżować szyki faworyzowanym rywalom. W pierwszym wyjazdowym spotkaniu w Tarnowie też chcieliśmy wygrać, jednak dość szybko zostaliśmy sprowadzeni na ziemię - przypomniał.
W Tarnowie gdańszczanie ulegli Grupie Azoty Unia 27:63, natomiast żużlowcy Stali w ostatnim meczu ponieśli tam porażkę 31:59. Bez punktu wrócili do domu Sundstroem i Bartosz Zmarzlik, natomiast Piotr Świderski wywalczył tylko dwa "oczka".
- Na pewno wszyscy w Stali liczyli na więcej. Po naszym meczu prosiłem jednak, żeby spojrzeć na tę porażkę w kontekście wyników osiąganych w Tarnowie przez inne zespoły. Tam wysoko poległa także Stal, ale w Gorzowie Wielkopolskim, w przeciwieństwie do Gdańska, nikt z tego powodu larum nie czynił. Tam zdają sobie sprawę, że sezon jest długi i jakaś wpadka może się zdarzyć - podsumował Stanisław Chomski.
Więcej na ten temat
Zobacz także
- Polecane
- Dziś w Interii
- Rekomendacje