Reklama

Reklama

Niemiecka prokuratura podejrzewa o doping 21 sportowców z ośmiu krajów

Prokuratura w Monachium wszczęła postępowanie przeciwko 21 sportowcom z ośmiu europejskich krajów w związku z możliwością złamania przepisów antydopingowych. Podejrzani startują w pięciu różnych dyscyplinach, w tym w trzech zimowych.

Prokurator naczelny Kai Graeber poinformował, że chodzi o przypadki transfuzji krwi. To dalszy ciąg afery, jaka wybuchła podczas niedawnych mistrzostw świata w narciarstwie klasycznym w Seefeld, kiedy zatrzymano m.in. niemieckiego lekarza sportowego Marka S. W poniedziałek do aresztu trafiła kolejna, już piąta osoba z jego otoczenia, która miała zajmować się pobieraniem i ponownym wprowadzaniem krwi do organizmu sportowców.

Reklama

- Mamy do czynienia z porywającą historią z wieloma zwrotami akcji, do której jeszcze długo nie zostanie dopisany ostatni rozdział - przewidywał Graeber na konferencji prasowej.

Nie podano nazwisk ani narodowości 21 osób, które znalazły się na celowniku monachijskiej prokuratury. Wiadomo za to, że podejrzani mieli wspomagać się transfuzjami od 2011 roku nawet kilkaset razy. Dochodzić do nich miało m.in. w Niemczech, Austrii i Szwajcarii, ale też w Korei Południowej, gdzie w 2018 roku odbyły się zimowe igrzyska, czy na Hawajach, gdzie co roku odbywa się triathlonowy Ironman.

Działająca od 10 lat komórka monachijskiej prokuratury, zajmująca się przestępstwami związanymi z dopingiem, przeprowadziła dotychczas siedem tysięcy postępowań, z czego ok. 1200 od początku 2018 roku.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje