Reklama

Reklama

Nalbandian musi zapłacić 12 560 dolarów grzywny

David Nalbandian musi zapłacić 12 560 dolarów grzywny. To kara za niesportowe zachowanie w niedzielnym finale turnieju tenisowego w londyńskim Queen's Clubie. Argentyńczyk kopnął baner reklamowy, który następnie zranił w nogę sędziego liniowego.

To najwyższa kara jaką ATP (Stowarzyszenie Tenisistów Profesjonalnych) mogło nałożyć. Zawodnika pozbawiono także nagrody finansowej wywalczonej w tym turniej (57 350 dolarów).
To nie koniec kłopotów Argentyńczyka, bo śledztwo wszczęła policja. Nie wiadomo, kto złożył doniesienie. Mógł to być sam poszkodowany, ale także każdy, kto był świadkiem zdarzenia; nieważne, czy na korcie, czy przed telewizorem.
Nalbandian wygrał pierwszego seta 7:6 (7-5), a w drugim przegrywał 3:4. Po nieudanym zagraniu kopnął znajdujący się przy sędziowskim stanowisku baner reklamowy. Jego fragment rozciął skórę na nodze Andrew McDougalla. Udzielono mu pierwszej pomocy, później nie wymagał już opieki medycznej.
- Czasami, kiedy wydarzenia na korcie są dalekie od twoich oczekiwań trudno jest nad sobą zapanować. Przyznaję, że popełniłem błąd i jest mi przykro, że w ten sposób zakończyłem udział w turnieju - podkreślił.

Dowiedz się więcej na temat: David Nalbandian | ATP | tenis ziemny

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje