Reklama

Reklama

Liga szwedzka - 19. kolejka Allsvenskan: Helsingborgs IF - Kalmar FF 1-1 (1-0)

9 września na Olympia odbyło się starcie 19. kolejki szwedzkiej Allsvenskan pomiędzy drużynami Helsingborgs i Kalmara. Pojedynek zakończył się remisem 1-1.

9 września  na Olympia odbyło się starcie  19. kolejki szwedzkiej Allsvenskan pomiędzy drużynami Helsingborgs  i Kalmara. Pojedynek zakończył się remisem 1-1.

Dotychczasowa historia spotkań między jedenastkami jest bardzo bogata. Na 37 spotkań zespół Helsingborgs wygrał 14 razy i zanotował 13 porażek oraz 10 remisów.

Na pierwszą bramkę meczu nie trzeba było długo czekać. W pierwszych minutach meczu to piłkarze Helsingborgs otworzyli wynik. W 14. minucie bramkę zdobył Max Svensson. Asystę zaliczył Anthony van den Hurk.

Jedyną kartkę w pierwszej połowie arbiter pokazał Josephowi Ceesayowi z zespołu gospodarzy. Była to 20. minuta meczu. Pierwsza połowa zakończyła się skromnym prowadzeniem drużyny Helsingborgs.

Reklama

W 53. minucie kartkę dostał Douglas Bergqvist, zawodnik Kalmara. W 58. minucie Mayron George zastąpił Edvina Cronę.

W 62. minucie kartkę obejrzał Mohammed Abubakari z Helsingborgs. Na 24 minuty przed zakończeniem drugiej połowy w jedenastce Helsingborgs doszło do zmiany. Jakob Voelkerling-Persson wszedł za Martina Olssona. A trener Kalmara wyciągnął asa z rękawa i wpuścił na boisko Filipa Sachpekidisa. W bieżącym sezonie ten pomocnik wchodził już jako rezerwowy dziewięć razy. Murawę musiał opuścić York Rafael. To była dobra decyzja, ponieważ jego drużynie udało się strzelić wyrównującego gola.

W 67. minucie w jedenastce Kalmara doszło do zmiany. Sebastian Ring wszedł za Emina Nouriego.

Zespół Kalmara nie zraził się bieżącą sytuacją na boisku. Ruszył do ataku, żeby jak najszybciej odrobić stratę. Ich wysiłki przyniosły efekt. Na 18 minut przed zakończeniem drugiej połowy wynik ustalił Edvin Crona. Asystę przy bramce zaliczył Filip Sachpekidis.

W 78. minucie w drużynie Helsingborgs doszło do zmiany. Armin Gigovic wszedł za Brandura Hendrikssona. W następstwie utraty bramki trener Helsingborgs postanowił zagrać agresywniej. W tej samej minucie zmienił pomocnika Maksa Svenssona i na pole gry wprowadził napastnika Alhajego Gerę, który w bieżącym sezonie ma na koncie już jednego gola. Jak widać, trener sądził, że jego zespół szybko wyjdzie na prowadzenie. Jednak pomylił się - pomimo zmiany taktyki jego drużyna wciąż miała problemy ze skutecznością. W tej samej minucie w zespole Helsingborgs doszło do zmiany. Noel Mbo wszedł za Anthony'ego van den Hurka.

Między 81. a 90. minutą, sędzia starał się uspokoić grę pokazując dwie żółte kartki piłkarzom gospodarzy i jedną drużynie przeciwnej. Do końca starcia wynik nie uległ zmianie. Spotkanie zakończyło się rezultatem 1-1.

Z przebiegu meczu nie wynikało, że jedna z drużyn będzie potrafiła przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść. Posiadanie piłki rozłożyło się równomiernie na obie drużyny. Remis od samego początku „wisiał w powietrzu”. Obie drużyny utrzymywały się przy piłce praktycznie tyle samo czasu. Mecz był bardzo wyrównany, od pierwszej do ostatniej minuty.

Piłkarze Helsingborgs otrzymali w meczu cztery żółte kartki, a ich przeciwnicy dwie.

Jedenastka Helsingborgs w drugiej połowie dokonała czterech zmian. Natomiast zespół gości w drugiej połowie wykorzystał wszystkie zmiany.

Już w najbliższą niedzielę jedenastka Helsingborgs będzie miała szansę na kolejne punkty grając w Sztokholmu. Jej przeciwnikiem będzie Hammarby Sztokholm. Tego samego dnia Elfsborg Boras zagra z drużyną Kalmara na jej terenie.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL