Reklama

Reklama

LM siatkarzy: Michał Kubiak nie zagra w Final Four w Krakowie

Halkbank Ankara, którego barw broni Michał Kubiak, nie zagra w Final Four Ligi Mistrzów w Krakowie. Turecki zespół wygrał u siebie w rewanżu z Cucine Lube Civitanova 3:2, ale "złoty set" padł łupem gości. W turnieju finałowym wystąpią zatem dwa włoskie zespoły, bo dzień wcześniej udział zapewnili sobie siatkarze Trentino Diatec.

Pierwsze spotkanie włoski zespół wygrał 3:2. Awans do Final Four dawało podopiecznym Gianlorenzo Blenginiego każde zwycięstwo. Miejsce w najlepszej czwórce Halkbank mógł sobie zapewnić wygrywając 3:0 lub 3:1. Gdyby Michał Kubiak i spółka pokonali rywali 3:2, to finalistę wyłoniłby dodatkowy tzw. "złoty set", rozgrywany na zasadach tie-breaka.

W obu zespołach nie brakuje znanych siatkarzy. Barw Halkbank, oprócz Kubiaka, bronią m.in. Dragan Travica, Cwetan Sokołow czy Kevin Le Roux. W ekipie Lube gwiazdą pierwszej wielkości jest z pewnością Osmany Juantorena. Siatkarscy kibice doskonale znają również takich zawodników jak Ivan Miljković, Micah Christenson i Fragan Stanković.

Taka plejada gwiazd gwarantowała wysoki poziom sportowy i duże emocje. Pierwsze dwa sety były bardzo wyrównane. Inauguracyjna partia padła łupem gości 29:27. Zawodnicy prowadzeni przez Lorenzo Bernardiego zrewanżowali się rywalom w drugiej odsłonie, która również rozstrzygnęła się na przewagi. Halkbank wygrał 26:24.

Dobre zawody rozgrywał Kubiak. Kapitan reprezentacji Polski był skuteczny w ataku, ale także błyszczał w innych elementach, pokazując że jest silnym punktem drużyny. Kubiak popisał się w trzecim secie. To jego akcje zadecydowały o wygranej zespołu z Ankary 25:22. Po ataku Polaka Halkbank miał setbola (24:22), a chwilę później Kubiak potężną zagrywką zakończył seta.

Goście znaleźli się pod ścianą, ale to ich tylko zmobilizowało. Czwarta odsłona od początku toczyła się pod ich dyktando i wygrali ją pewnie 25:20.

Reklama

Halkbank walczył o "złotego seta". Na początku piątej partii gospodarze wypracowali dwa "oczka" przewagi, którą utrzymali do zmiany stron boiska (8:6). Włoska ekipa doprowadziła jednak do wyrównania (8:8). Od tego momentu oglądaliśmy grę punkt za punkt. Przełom nastąpił, kiedy gospodarze zatrzymali atak Juantoreny (14:12). Pierwszego meczbola Włosi obronili. Drugiego już nie dali rady, a świetnym atakiem z krótkiej popisał się Le Roux. Finalistę musiał zatem wyłonić "złoty set".

Bitwa o występ w Krakowie rozgorzała na dobre. W Halkbanku w rolach głównych występowali Kubiak, Sokołow i Le Roux, a w Lube Miljković i Juantorena. Przy stanie 9:8 dla gości zablokowany został Sokołow. Halkbank znalazł się w trudnej sytuacji, ale Le Roux asem serwisowym doprowadził do remisu (10:10). Przy stanie 14:13 dla Lube prosty błąd popełnił Juantorena, który przekroczył linię na zagrywce. Potem jednak został zablokowany Kubiak i znów bliżej sukcesu byli Włosi (15:14). Kubiak zrehabilitował się w następnej akcji. Awans Lube przypieczętował Miljković potężnym atakiem (17:15).

We wtorek do Final Four awansował włoski zespół Trentino Diatec, który dwukrotnie okazał się lepszy od rosyjskiego Biełogorje Biełgorod. Mistrzowie Włoch wygrali u siebie 3:0, a w rewanżu 3:2.

W czwartek stawkę finalistów może uzupełnić PGE Skra Bełchatów. Siatkarze Miguela Falaski sprawili niespodziankę w pierwszym spotkaniu z obrońcą tytułu Zenitem Kazań wygrywając 3:2. Rewanż w Łodzi rozpocznie się o godz. 18.00.

Turniej finałowy Ligi Mistrzów z udziałem czterech najlepszych zespołów zaplanowano na 16 i 17 kwietnia. Gospodarzem imprezy, która odbędzie się w Tauron Arenie Kraków jest Asseco Resovia Rzeszów.

Halkbank Ankara - Cucine Lube Civitanova 3:2 (27:29, 26:24, 25:22, 20:25, 15:13) "złoty set" 15:17

Pierwszy mecz 2:3. Awans Cucine Lube Civitanova

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama