Reklama

Reklama

Dziennik Barcy i Realu

Cristiano Ronaldo: Nie chodzi o większe pieniądze

"Jestem oskarżany o to, że chcę większych pieniędzy, ale kiedyś okaże się, że nie o to chodzi" - napisał Cristiano Ronaldo na Facebooku.

Po ostatniej wygranej 3-0 nad Granadą, gwiazdor "Królewskich" stwierdził, że nie cieszył się z dwóch zdobytych bramek, bo jest nieszczęśliwy w Realu Madryt.

Reklama

"To sprawa zawodowa. W Realu Madryt wiedzą, o co chodzi" - powiedział wówczas tajemniczo Ronaldo.

Ta deklaracja spadła na Hiszpanów, jak grom z jasnego nieba. Od tego czasu co chwilę pojawiają się nowe domniemania, o co naprawdę chodzi. Hiszpańska gazeta "Marca" wyliczyła, że Ronaldo jest dopiero 10. na liście najlepiej zarabiających piłkarzy ze stawką aż o połowę niższą od lidera - Samuela Eto'o z Anżi Machaczkała.

Z kolei były znakomity obrońca Realu Madryt i reprezentacji Brazylii, a obecnie doradca włodarzy Anżi Machaczkała, Roberto Carlos, powiedział, że Ronaldo jest zły, ponieważ nagrodę dla najlepszego piłkarza Europy dostał Anders Iniesta, a nie on. 

"To, że czuję smutek i że wyraziłem go, wywołało ogromną sensację. Jestem oskarżany o to, że chcę większych pieniędzy, ale kiedyś okaże się, że nie o to chodzi. W tej chwili chcę tylko zagwarantować fanom Realu Madryt, że moja motywacja, oddanie, zaangażowanie i pragnienie wygrywania wszystkich rozgrywek nie zostaną naruszone. Mam za duży szacunek dla siebie i dla Realu Madryt, żeby kiedykolwiek dawać temu klubowi mniej niż mogę. Pozdrowienia dla wszystkich madridistas" - napisał Ronaldo na Facebooku.



Dowiedz się więcej na temat: Cristiano Ronaldo | Real Madryt | Primera Division