Reklama

Reklama

Vistal skompletował skład na nowy sezon

W przyszłym sezonie Vistal Gdynia będzie rywalizował w ekstraklasie piłkarek ręcznych w krajowym zestawieniu. - Pozyskaliśmy pięć młodych, utalentowanych zawodniczek. Nasz skład jest już zamknięty - powiedział wiceprezes klubu Tadeusz Paszkowski.

W niedzielę Vistal wywalczył brązowy medal, a już we wtorek działacze podali kompletną kadrę na sezon 2014/15. W składzie drużyny, którą poprowadzi nowy szkoleniowiec Paweł Tetelewski, nie będzie żadnej zagranicznej piłkarki.

Z gdyńskim zespołem pożegnały się tunezyjska rozgrywająca Ines Khouildi, brazylijska skrzydłowa Jessica Quintino oraz rozgrywająca Maria Matyka z Rumunii. Ta pierwsza wróci do Francji, pozyskaniem Quintino zainteresowany jest mistrz Polski MKS Selgros Lublin, natomiast Matyka została asystentem Tetelewskiego.

Z kolei skrzydłowa Karolina Kalska oraz bramkarka Beata Kowalczyk mają wzmocnić Energę AZS Koszalin, a obrotowa Agnieszka Białek prawdopodobnie przejdzie do pierwszoligowego UKS PCM Kościerzyna.

Reklama

W ich miejsce zakontraktowano pięć młodych zawodniczek - prawoskrzydłową Anetę Łabudę i rozgrywającą Monikę Kobylińską (obie SMS Gliwce), bramkarkę Weronikę Kordowiecką (Vilanovia Warszawa), rozgrywającą Kingę Gutkowską (MTS Kwidzyn) oraz wychowankę Vistalu, skrzydłową Magdalenę Stanulewicz, która trzy ostatnie sezony spędziła w Samborze Tczew.

- Pozyskaliśmy najbardziej uzdolnione polskie zawodniczki, reprezentantki kraju w swoich kategoriach wiekowych. Wiążemy z nimi ogromne nadzieje i dlatego podpisały one dwu- bądź trzyletnie kontrakty. I na tym zakończyliśmy kompletowanie składu na przyszły sezon - dodał Paszkowski.

W najbliższych rozgrywkach działacze postawili przez zespołem zadanie wywalczenia awansu do czołowej czwórki. W Gdyni nie uważają jednak, że nowa drużyna będzie słabsza od tej, która wywalczyła brązowy medal.

- W ostatnich meczach minionego sezonu musieliśmy sobie radzić bez zawodniczek, które właśnie od nas odeszły i nasza gra nie wyglądała źle. Teraz będziemy dysponować młodym składem i w końcówkach najważniejszych spotkań może nam brakować doświadczenia. Liczymy się z tym, że w najbliższych rozgrywkach możemy nie rywalizować o najwyższe laury, aczkolwiek kategorycznie tego nie wykluczamy, bo mamy silną pierwszą "siódemkę", a Vistal nie schodzi poniżej pewnego poziomu. Chcemy natomiast, aby w 2016 roku, kiedy dziewczyny okrzepną i nabiorą pewności siebie, zespół podjął skuteczną walkę o mistrzostwo Polski - podsumował Tadeusz Paszkowski.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama