Szwedzi w szoku po porażkach z Polską
Szwedzkie media nie ukrywają zawodu po drugim przegranym meczu z Polską w eliminacjach do czempionatu globu piłkarek ręcznych. "Występ naszych dziewczyn to pełne fiasko i mistrzostwa, w których bardzo chciały uczestniczyć, będą oglądać w telewizji" - napisano.

"W 2001 roku nazwaliśmy naszą drużynę 'roześmianym zespołem'. Nazwa ta była aktualna do soboty i teraz można ją zmienić na "rozpłakane żółto-niebieskie".
"Są ku temu powody, ponieważ po raz pierwszy od 2007 roku Szwedki nie zagrają w wielkim turnieju i pozostało im tylko oglądanie grudniowych MŚ w Serbii siedząc na kanapie" - skomentował dziennik "Aftonbladet".
Selekcjoner reprezentacji "Trzech Koron" Torbjoern Klingvall chwalił rywalki swojej drużyny.
"Dziewczyny robiły wszystko co było w ich mocy, lecz ich przeciwnikiem były silne fizycznie i świetnie grające Polki. Porażka boli, ale wyraźnie zabrakło nam doświadczenia i rutyny w meczu z tak dobrym zespołem" - powiedział selekcjoner.
Komentatorka kanału telewizji TV10 transmitującego spotkanie, była piłkarka Annika Wiel Hvannberg oceniła, że ciężko wygrywać mecze, kiedy ma się poważne dziury w obronie, a zwłaszcza w bramce.
"Ciekawe, że wszystkie strzały Polek na szwedzką bramkę trafiały do siatki" - powiedziała.
W komentarzu agencji TT także nie zabrakło słów uznania dla prowadzonych przez duńskiego trenera Kima Rasmussena biało-czerwonych.
"To co się wydarzyło przed tygodniem w Oerebro, gdzie Polki wygrały 26-23 wydawało się niespodzianką, lecz w sobotę po kolejnej wygranej 32-31 po prostu potwierdziły, że są lepsze. Smutnym faktem jest, że nasze panie straciły szanse na grę w MŚ" - oceniono.
Polska - Szwecja 32-31. Polki jadą na MŚ! Galeria
Więcej na ten temat
Zobacz także
- Polecane
- Dziś w Interii
- Rekomendacje