Reklama

Reklama

Krzysztof Lijewski: Udało nam się wyrwać zwycięstwo

- W tym bardzo trudnym meczu udało nam się wyrwać zwycięstwo rywalowi - podsumował wygraną z Argentyną 24:23 w mistrzostwach świata piłkarzy ręcznych w Katarze rozgrywający reprezentacji Polski Krzysztof Lijewski.

"Cała drużyna grała z pełną determinacją. Realizowaliśmy założenia taktyczne. W obronie byliśmy bardziej agresywni niż w meczu z Niemcami" - powiedział Lijewski, którego uznano za najlepszego zawodnika spotkania w Dausze.

Reklama

W końcowych dwóch minutach rywale grali z przewagą dwóch zawodników, a Polacy mieli tylko dwie bramki przewagi.

"W ostatnich minutach zachowaliśmy zimną krew. Spodziewaliśmy się, że Argentyńczycy wszystko położą na jedną szalę. Wyszli do nas bardzo wysoko, ale wiedzieliśmy co mamy robić. Poza tym mieliśmy zapas dwubramkowy" - przypomniał 31-letni rozgrywający Vive Tauronu Kielce.

Dla Lijewskiego świetna postawa Argentyńczyków, którzy w swoim pierwszym meczu w turnieju zremisowali z wicemistrzami świata i Europy Duńczykami (24:24), nie była zaskoczeniem.

"Mówiłem jeszcze przed mistrzostwami, że tutaj z każdym będzie można wygrać i z każdym przegrać. Argentyna ponownie pokazała, że nie przyjechała tutaj w roli Kopciuszka. Gra naprawdę fajny, radosny handball, zawodnicy są szalenie szybcy i zdecydowani, dlatego każda wygrana z nimi szczególnie cieszy" - zakończył uszczęśliwiony, ale potwornie zmęczony po meczu reprezentant Polski.


Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje