Reklama

Reklama

Kolejny skandal w FIFA?

250 tysięcy dolarów w walizce, która czekała w toalecie – to mogło zdecydować o przyznaniu Niemcom organizacji mundialu w 2006 roku.

Adresatem przesyłki był Charlie Dempsey, nowozelandzki działacz, którego federacja Oceanii zobligowała do wspierania kandydatury RPA. Na decydującą fazę głosowania Dempsey jednak nie dotarł. Z walizką w ręku popędził taksówką na lotnisko i tyle go widzieli.

Niemcy uzyskali poparcie 12 członków komitetu wykonawczego, RPA 11. Takie rewelacje przedstawił w najnowszej książce "Brudna Gra" Andrew Jennings, szkocki dziennikarz śledczy. Jennings dokładnie opisał skomplikowane działania, które doprowadziły do wyznaczenia gospodarza MŚ w 2006 roku.

Zobacz materiał wideo:


Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje