Reklama

Reklama

Cracovia czerwoną latarnią

Trener doprowadzany na konferencję prasową przez kordon ochroniarzy, wściekli, złorzeczący kibice, załamani piłkarze i widmo spadku do niższej ligi. Gdzie jest tak ciekawie? Przy ulicy Kałuży 1 w Krakowie, na stadionie ostatniej drużyny Ekstraklasy - Cracovii.

Sobota po południu, mecz Cracovii z Odrą Wodzisław. Zwycięstwo daje "Pasom" możliwość odbicia się od dna i złapania kontaktu z dolnymi rejonami środka tabeli. Scenariusz pisany przez życie jest jednak inny. Żaden z 17 strzałów oddanych tego dnia przez piłkarzy w biało - czerwonych koszulkach nie wpada do siatki bramkarza Odry i mecz kończy się wynikiem 0:0. Cracovia inkasuje punkt. A właściwie punkcik, bo jak fani krakowskiej drużyny mogą się cieszyć z bezbramkowego remisu na własnym stadionie, dającego im ostatnie miejsce w tabeli?

Reklama

Rzecz jasna nie cieszą się. Są wściekli, bo po raz kolejny ich drużyna nie wygrywa. Ile to już dni, tygodni bez wygranej w lidze? Lepiej nie mówić... "Aż strach patrzeć w tabelę" - kręci głową napastnik Tomasz Moskała.

Swoją złość sympatycy "Pasów" wyładowują jednak nie na piłkarzach. Również nie na prezesie Januszu Filipiaku, który dzień wcześniej w wywiadzie podkreślał, że klub to dla niego wyłącznie inwestycja. Fani "tradycyjnie" domagają się zwolnienia trenera Stefana Majewskiego.

"Majewski odejdź", "Morderca piłki!", "Nie chcemy cię tutaj!" - takie i inne okrzyki żegnają popularnego "Doktora", który po meczu opuszcza ławkę trenerską i zmierza do szatni. Gdy z niej wychodzi po kilkunastu minutach nie jest już sam. Kroczą przy nim ochroniarze. Kilku panów słusznej postury rozpycha tłum kibiców i prowadzi szkoleniowca na konferencję prasową. Zza ich pleców znów rozlegają się okrzyki, tym razem szydercze. "Brawo Stefan, dziękujemy za punkt", "Odra przecież gra w Lidze Mistrzów" - krzyczą jedni. "Prosimy cię - odejdź" - słychać błagalny głos pana w średnim wieku.

Majewski nie odpowiada, nawet nie patrzy w stronę złorzeczących mu fanów. Wygląda na człowieka, który przyzwyczaił się już do takiej sytuacji i dobrze wie co robić.

Nieoczekiwanie bardziej rozmowny okazuje się prezes, Janusz Filipiak. Nie wsiada do swojego Bentleya, tylko podchodzi do ogrodzenia. Kibice momentalnie milkną, oczekując co też do powiedzenia ma pan w srebrzystym futrze z karakułów.

"Byliście dziś OK. Dobrze dopingowaliście" - mówi prezes, ważąc słowa. "My tylko prosimy, żeby pan zwolnił Majewskiego. Będzie nowy trener?" - pyta błagalnym głosem ktoś z tłumu.

"Będzie dobrze" - zapewnia Filipiak i wsiada do swojej luksusowej limuzyny.

Kilka chwil potem, o tym, że w meczu z Odrą było dobrze przekonuje trener Majewski.

"Zagraliśmy dobry mecz. Boli to, że nie strzeliliśmy gola" - podsumowuje ponad 90 minut zmagań swoich piłkarzy. Po czym zapewnia, że zamierza po raz kolejny "usiąść z nimi i porozmawiać". I to od razu po odnowie meczowej.

"Mogę siąść i rozmawiać, jeśli to tylko coś da" - komentuje słowa trenera pomocnik Cracovii, Paweł Nowak i wolnym krokiem udaje się do samochodu, który zabiera go na basen Comarchu.

Kolejna rozmowa, kolejna analiza meczu ma dać odpowiedź na pytanie, dlaczego Cracovia nie wygrywa, nie zdobywa punktów, choć na pozór ma wszystko co do tego potrzebne. "Doktor" po raz kolejny spróbuje wyprowadzić drużynę z kryzysu, mimo że sam przyznaje, iż tak długiej serii meczów bez zwycięstwa w swojej karierze jeszcze nie miał.

Seria ta może się przedłużyć o kolejne dwa mecze. "Pasy" czekają teraz dwa wyjazdy. Jeśli drużyna wróci z nich bez punktów, lepiej nie myśleć jak przywitają trenera Majewskiego kibice.

A może witać będą już kogo innego? Na stadionie po meczu rozeszła się plotka, że kilka dni temu w siedzibie klubu widziano Wojciecha Stawowego. Dokładnie w tym samym czasie w budynku przebywał Janusz Filipiak. Zbieg okoliczności, halucynacje sfrustrowanego kibica, a może przygotowywany w wielkiej tajemnicy "great come back"? O tym przekonamy się zapewne jeszcze tej jesieni.

Zobacz zapis relacji na żywo z meczu Cracovia - Odra!

Dowiedz się więcej na temat: majewski | Odra | Filipiak | kibice | mecz | Cracovia

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje