Media: Real Madryt wybrał nowego trenera. Klamka zapadła. Chodzi o głośne nazwisko
Lato przyszłego roku będzie w Madrycie bardzo gorące. I nie są to bynajmniej przewidywania synoptyków. Przed startem kolejnego sezonu Real powitać ma w swych szeregach Kyliana Mbappe, o którego zabiega od dłuższego czasu. Równie wielkie emocje wywołuje jednak spodziewana roszada na stanowisku pierwszego szkoleniowca. Jak podaje Radio MARCA, klub właśnie zdecydował, że Carlo Ancelottiego zastąpi Xabi Alonso.

W miniony weekend Real Madryt stracił pozycję lidera w La Liga na rzecz Barcelony. "Królewscy" przegrali 1:3 z Atletico Madryt na jego obiekcie. Była to ich pierwsza porażka w bieżącym sezonie. Sześć wcześniejszych spotkań kończyli zwycięsko.
Zapowiadana zmiana trenera nie ma jednak nic wspólnego z przegranymi derbami. Po zakończeniu obecnych rozgrywek wygasa kontrakt Carlo Ancelottiego, który - wszystko na to wskazuje - odejdzie do pracy z reprezentacją Brazylii. Cichy casting na jego następcę trwa od wielu miesięcy.
Xabi Alonso za Carlo Ancelottiego? Taki scenariusz wydaje się nieunikniony
Kto zajmie miejsce włoskiego szkoleniowca? Dziennikarz Matias Prats poinformował w cotygodniowej audycji na antenie Radia MARCA, że władze Realu podjęły już decyzję w tej kwestii. Latem przyszłego roku na Santiago Bernabeu zamelduje się Xabi Alonso.
Były reprezentant Hiszpanii od roku prowadzi Bayer Leverkusen. Jego aktualna umowa z niemieckim klubem zachowuje ważność do końca sezonu 2025/26. Nie należy się jednak spodziewać, że zostanie wypełniona do końca.
O kandydaturze Xabiego Alonso mówiło się już późną wiosną bieżącego roku. On sam nie unikał pytań na ten temat. Jego odpowiedzi miały jednak charakter wybitnie dyplomatyczny.
- Zwykle w futbolu jest tak, że jak zaczynasz myśleć w perspektywie średnio- i długoterminowej, to tracisz koncentrację na tym, co masz najbliżej. A ja obecnie koncentruję się tylko na tym, co mamy tutaj, blisko - mówił krótko przed startem trwającego sezonu.
Po pięciu kolejkach Bundesligi ekipa z Leverkusen zajmuje pozycję wicelidera, otwierającemu tabelę Bayernowi Monachium ustępując jedynie mniej korzystną różnicą bramek.












