Reklama

Reklama

Kibicuje Górnikowi Zabrze, a na lidze zna się jak mało kto!

Piłką interesuje się od dzieciństwa, sam w nią trochę grał, od taty zaraził się miłością do Górnika Zabrze, a teraz wygrał ranking generalny typerów w serwisie 11na11.pl - poznajcie Adriana Rygułę, który w zabawie w typowanie wyników T-Mobile Ekstraklasy występował jako "Gieniek".

Pan Adrian dowiódł, że ma nosa do przewidywania wyników. Był najlepszy spośród 11 tys. typerów, na dodatek z wynikiem 121,5 pkt poprawił o punkt ubiegłoroczny wynik "Kempasa" (120 pkt). Pan Adrian nie zamierza jedna obstawiać za pieniądze w zakładach bukmacherskich. - U "buków" nie gram, bo łatwiej obstawiać wyniki, gdy nie ma ryzyka, że się na tym straci finansowo - tłumaczy.

Reklama

Jaka była receptura na rekordowo skuteczne typowanie? - Trzeba było oglądać niemal wszystkie mecze, żeby mieć pojęcie, kto jaki poziom prezentuje na daną chwilę. Analizowałem też, kogo kartki, a kogo kontuzje wykluczyły z następnych spotkań. Końcówka sezonu była do przewidzenia - Bełchatów i Podbeskidzie grały z nożem na gardle, to wyzwoliło w nich zaciętość, dzięki czemu zacząłem stawiać na te drużyny - uchyla rąbka tajemnicy swego sukcesu Adrian Ryguła.

Najtrudniej było mu przewidzieć zwycięstwo Górnika, któremu kibicuje. - Pewnie dlatego, że w tym wypadku kierowałem się sercem, a nie rozumem - zastanawia się pan Adrian.

Po analizie pierwszych kolejek Ryguła doszedł do wniosku, że trzeba czasem w typowaniu ryzykować, bo grając na samych pewniaków, daleko się nie zajedzie. Z pomysłu stosowania podpórek (typowanie zwycięstwa, bądź remisu danego zespołu) szybko się wycofał. - Gdybym przy takiej dwustrefowej taktyce nawet wszystko trafnie  wytypował, to zdobyłbym i tak mniej punktów niż przy ryzykowniejszej, bez podpórek. A przecież przy tej dwustrefowej i tak nie wszystko bym trafił - podkreśla triumfator 11na11.pl.

Pan Adrian nie jest wielkim zwolennikiem trenera Górnika Adama Nawałki, ale ma świadomość, że jak na warunki, w jakich ten szkoleniowiec pracuje, i tak osiąga niezłe wyniki.

- Czarna seria na wiosnę zaczęła nam się po spekulacjach dziennikarskich na temat odejścia trenera Nawałki  z Górnika. Pamiętam, jak pan redaktor Borek zaczął mówić w swoich programach, że Nawałka porozumiał się już z Wisłą i to źle wpłynęło na szatnie Górnika - uważa Adrian Ryguła.

Ma świadomość, że borykający się z kłopotami finansowymi klub opuści kilku kluczowych zawodników. - Olek Kwiek już związał się z Zagłębiem Lubin, odejdą Nakoulma, Olkowski, Skorupski. Bez nich nie będzie łatwo w nowym sezonie. Mam jednak nadzieję, sytuację Górnika poprawi oddanie stadionu. Na frekwencję 30 tysięcy ludzi na każdym meczu nie ma co liczyć, chyba że przyjadą Legia albo Ruch, ale na średnią publikę 15 tysięcy nas stać - uważa.

- Wiele osób spośród tych, które odwiedzają stadiony w naszym kraju, to kibice sukcesu, a tacy nie są związani z drużyną na dobre i na złe. Na dodatek Górnik nie jest tak korzystnie położony jak np. Lech Poznań,  który w Wielkopolsce nie ma żadnej konkurencji. U nas, na Śląsku, kibice są podzieleni na wiele klubów, panuje duża konkurencja, więc trudniej klubom zapełniać trybuny - zaznacza Adrian Ryguła.

Panu Adrianowi gratulujemy wygrania zabawy 11na11.pl w sezonie 2012/2013, jego Górnikowi życzymy sukcesów, a w nagrodę za trafne typy zapraszamy od nowego sezonu, który ruszy już 19 lipca, do grona Ekspertów 11na11.pl. Pan Adrian będzie mógł się zmierzyć z najbardziej znanymi nazwiskami T-Mobile Ekstraklasy na czele z Pauliną Czarnotą-Bojarską (nc+), Romanem Kołtoniem (Polsat Sport), Grzegorzem Mielcarskim (nc+), czy Dariuszem Wołowskim (INTERIA.PL).

Autor: Michał Białoński

Zarejestruj się w 5 minut w 11na11.pl i typuj za darmo wyniki Ekstraklasy!

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje