Reklama

Reklama

Ekstraklasa. Sytuacja przed ostatnią kolejką sezonu zasadniczego

Czas na najgorętszą sobotę w roku z ligową piłką! Już dziś około godziny 20 dowiemy się, kto zagra w grupie mistrzowskiej, a kto do końca sezonu będzie musiał drżeć o utrzymanie. Sprawdź, jak wygląda sytuacja przed ostatnią kolejką sezonu zasadniczego, a także kto z kim i o co będzie rywalizował podczas sobotniej multiligi!

Ekstraklasa: wyniki, tabela, terminarz, strzelcy

Reklama

Pięć zespołów do ostatniej kolejki przystępuje ze względnym spokojem, bowiem już wcześniej zapewniło sobie awans do grupy mistrzowskiej. Mowa tu o: Lechii Gdańsk, Legii Warszawa, Piaście Gliwice, Cracovii oraz Zagłębiu Lubin.

Oznacza to, że w górnej połowie tabeli wciąż pozostają trzy wolne miejsca. W teorii szanse na zapewnienie sobie spokojnej wiosny zachowało jeszcze pięć drużyn. W praktyce - jedynie cztery, bowiem trudno wyobrazić sobie, by spełnił się wymarzony scenariusz dla Korony Kielce, która, by zagrać w ósemce, oprócz obowiązkowego zwycięstwa nad Piastem musi liczyć, że Pogoń i Wisła Kraków swoje mecze przegrają, Lech nie przegra z Jagiellonią, a kielczanie dodatkowo odrobią stratę dziewięciu bramek do Pogoni. Serwis 90minut.pl prawdopodobieństwo takiego zdarzenia ocenił na mniej niż 0,001 proc.

Kto zatem liczy się w walce o ósemkę? W grze pozostają Jagiellonia Białystok, Lech Poznań, Wisła Kraków i Pogoń Szczecin. Dla jednej z tych drużyn zabraknie miejsca w grupie mistrzowskiej.

Lech - Jagiellonia. Bitwa o życie, ale bez VAR-u

Najciekawiej zapowiada się bezpośredni pojedynek Jagiellonii z "Kolejorzem". Co ciekawe - tak ważne starcie zostanie rozegrane bez pomocy systemu VAR. Przed meczem w odrobinę lepszej sytuacji jest "Jaga", która ma na koncie punkt więcej od Lecha i jeżeli nie przegra, to na pewno zostanie w ósemce. Jeżeli zaś przegra - będzie musiała liczyć na potknięcie Pogoni lub Wisły Kraków.

Lech także jest w o tyle dobrej sytuacji, że w przypadku własnego zwycięstwa nie musi oglądać się na wyniki innych drużyn. Sytuacja "Kolejorza" będzie także jasna, jeżeli Wisła Kraków przegra z Zagłębiem Lubin - wówczas Lech na pewno pozostaje w ósemce. Problemy zaczną się w momencie, gdy Lech nie zdoła wygrać, a Wisła zwycięży - wówczas wszystko będzie zależeć od kombinacji wyników w meczach Pogoni Szczecin (z Legią) oraz Korony Kielce (z Piastem).

Wszystko w nogach graczy "Białej Gwiazdy"

Znacznie klarowniej wygląda sytuacja Wisły Kraków, która zmierzy się z Zagłębiem Lubin, pewnym miejsca w górnej ósemce, także bez systemu VAR. "Biała Gwiazda" ma przed sobą jedynie dwa warianty dające jej awans do grupy mistrzowskiej:

1. Własne zwycięstwo,

2. Własny remis, przegrana Lecha, brak przegranej Pogoni i brak zwycięstwa Korony.

Dobrą informacją dla kibiców Wisły jest fakt, że na konferencji prasowej trener Maciej Stolarczyk zapowiedział powrót do składu Jakuba Błaszczykowskiego. Obecność kapitana na boisku podniesie nie tylko piłkarską jakość drużyny, ale i morale zawodników.

Ostatnia prosta "Portowców"

Ostatnią drużyną, która bije się o miejsce w ósemce jest Pogoń Szczecin. "Portowcy" jeszcze kilka tygodni temu wydawali się murowanym kandydatem do grupy mistrzowskiej, ale miejsce to mogą stracić na ostatniej prostej. Zwłaszcza, że piłkarzy Kosty Runjaicia czeka wyjazd do Warszawy, gdzie zmierzą się z Legią, która potrzebuje punktów w walce o mistrzostwo Polski.

Sytuacja Pogoni jest podobna do tej, w jakiej znajduje się Lech. Własna wygrana bądź porażka Wisły Kraków zapewni "Portowcom" spokojną wiosnę. W teorii przed szczecinianami może znaleźć się także Korona, ale jak wspomnieliśmy wyżej - taki scenariusz jest niemal nieprawdopodobny. Co w sytuacji, gdy Pogoń nie wygra, a "Biała Gwiazda" pokona Zagłębie? Wariantów jest kilka, lecz porażka Lecha w znacznej mierze ułatwi "Portowcom" zadanie.

W tle walka o tytuł i utrzymanie

Ostatnia kolejka może także sprawić, że w ostatniej chwili zmieni się lider tabeli. Grająca u siebie z Pogonią Legia musiałaby wysoko wygrać i liczyć, że Lechia Gdańsk przegra na wyjeździe z Cracovią. Wówczas obie ekipy zrównałyby się w tabeli punktami, a ponieważ w obu bezpośrednich meczach padł remis 0-0, to o kolejności decydowałby bilans bramkowy. Ten premiowałby Legię tylko w przypadku, gdyby w ostatniej kolejce zdołała poprawić go aż o siedem goli w stosunku do bilansu Lechii. Wariant ten nie jest więc zbyt prawdopodobny, ale jak mawia stare powiedzenie - "dopóki piłka w grze...".

Ciekawie jest także w dole tabeli, bowiem w aż trzech spotkaniach zmierzą się ze sobą zespoły bezpośrednio zagrożone spadkiem. Zagłębie Sosnowiec może uciec z ostatniego miejsca w tabeli i zepchnąć tam Wisłę Płock z którą rywalizować będzie w bezpośrednim pojedynku.

Ważne mecze rozegrają także Arka Gdynia oraz Górnik Zabrze, które mają zaledwie po punkcie przewagi nad strefą spadkową. Ich rywalami będą odpowiednio Miedź Legnica i Śląsk Wrocław, a więc drużyny legitymujące się identycznym dorobkiem 31 punktów, co oznacza tylko cztery "oczka" przewagi nad strefą spadkową.

Ekstraklasa: wyniki, tabela, terminarz, strzelcy

Wojciech Górski

Dowiedz się więcej na temat: Jagiellonia Białystok | Wisła Kraków | Pogoń Szczecin

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama