Reklama

Reklama

Tomasz Hajto: Chcemy uratować zespół przed degradacją

- Obejrzałem wszystkie jesienne mecze GKS - to nie było łatwe - komentował Tomasz Hajto początki swojej pracy w GKS-ie Tychy. Jego celem jest utrzymanie zespołu w 1. lidze.

- Czeka nas 15 bitew. Po ostatniej okaże się, jaki będzie wynik całej wojny - powiedział trener Tomasz Hajto.

Reklama

Były reprezentant Polski w grudniu został szkoleniowcem zajmującego przedostatnie miejsce w tabeli zespołu. Podpisał 3,5-letnią umowę, zastąpił Przemysława Cecherza, który stracił stanowisko pod koniec października. Do końca jesiennej części rozgrywek drużynę tymczasowo prowadził trener rezerw Tomasz Wolak.

Hajto wraz z nowym dyrektorem sportowym Marcinem Adamskim przeprowadził rewolucję personalną. Rozstał się z 10 zawodnikami i tylu sprowadził. Wskazywał na zaległości treningowe graczy.

- W grudniu okazało się, że niektórzy doprowadzili się do takiego stanu, że nie nadawali się nawet do gry w golfa i stąd rozstania. Obejrzałem wszystkie jesienne mecze GKS - to nie było łatwe - komentował Hajto początki swojej pracy w Tychach.

Wśród sprowadzonych zawodników znalazł się bramkarz Sebastian Przyrowski. Dziewięciokrotny reprezentant kraju przyszedł do GKS z greckiego Levadiakosu.

Jak podkreślił dyrektor Marcin Adamski, wszystkie transfery były bezgotówkowe, do klubu przyszli "wolni" gracze. - Rozmowy z nimi nie były łatwe, bo nikt nie chce w swoim CV mieć spadku - zauważył Adamski.

Tyszanie podczas okresu przygotowawczego rozegrali 18 sparingów (10 wygranych, 5 remisów, 3 porażki). Hitem był mecz z Szachtarem Donieck w trakcie zgrupowania w Turcji, zakończony porażką 1-3. Ukraińcy zagrali w tym spotkaniu kilka dni po meczu Ligi Mistrzów z Bayernem Monachium (0-0).

GKS wiosną grał będzie jeszcze w Jaworznie, bowiem otwarcie nowego stadionu w Tychach zaplanowano na 18 lipca z udziałem drużyny FC Koeln.

- Chcemy uratować zespół przed degradacją i procentowo podnieśliśmy szanse powodzenia. Zaczęliśmy od pracy nad siłą, wytrzymałością. Bo żeby mówić o taktyce, najpierw trzeba umieć biegać i walczyć przez cały mecz. Z FC Koeln chcemy zagrać jako zespół 1. ligowy - dodał trener.

Podkreślił, że pozyskanie nowych zawodników nie spowodowało "kominów płacowych". - Przekonaliśmy ich do przyjścia naszą wizją - zadeklarował Hajto.

I liga - zobacz wyniki, strzelców, składy, terminarz i tabelę

Dowiedz się więcej na temat: GKS Tychy | Tomasz Hajto | I liga

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje