Reklama

Reklama

  • 1 .Legia Warszawa (22 pkt.)
  • 2 .Raków Częstochowa (21 pkt.)
  • 3 .Górnik Zabrze (17 pkt.)
  • 4 .Lechia Gdańsk (16 pkt.)
  • 5 .Pogoń Szczecin (15 pkt.)
  • 6 .Zagłębie Lubin (15 pkt.)
  • 7 .Śląsk Wrocław (14 pkt.)
  • 8 .Jagiellonia Białystok (14 pkt.)

Lech – Jagiellonia 0-2. Mamrot: Wolałbym gorszy wynik, ale bez kontuzji Novikovasa

Mimo że „ósemka” była zagrożona, wiedzieliśmy, że musi być naprawdę duży niefart, aby się w niej nie znaleźć – przyznał po zwycięstwie z Lechem trener Jagiellonii Ireneusz Mamrot. Zdradził jednak, że zdecydowanie wolałby remis, żeby tylko Arvydas Novikovas nie doznał kontuzji.

Przypomnijmy, Litwin zszedł z boiska po dziewięciu minutach, ponieważ tak niefortunnie upadł po starciu z jednym z piłkarzy Lecha, że nie mógł dalej kontynuować gry. Pierwsza diagnoza? Zwichnięcie barku.

Reklama

- To dla nas poważny problem. Plan był taki, żeby wykorzystać Arvydasa na "dziewiątce"; żeby schodził w boczne sektory i tam stwarzał przewagę. Niestety, jak już łapiemy kontuzje, to są one poważne - powiedział trener "Jagi".

- Jeśli chodzi o przytrzymywanie piłki w środku boiska, to na pewno był to najlepszy mecz w naszym wykonaniu w tej rundzie - dodawał Mamrot. - Jedyne, o co mogę mieć pretensje, to o kontry Lecha. Ostatnia faza meczu mogła być lepsza.

- Nie udźwignęliśmy dzisiaj  ciężaru tego meczu. Od początku graliśmy bardzo nerwowo - mówił z kolei trener Lecha Dariusz Żuraw. - Byliśmy za daleko od przeciwnika, Bramka "do szatni" też nam nie pomogła. Trzeba jasno powiedzieć, że Jagiellonia była lepsza, nie tworzyła może wielu sytuacji, ale te, które miała - wykorzystała. Musimy jakoś dograć ten sezon do końca - stwierdził dość zaskakująco Żuraw.

Zobacz wszystkie wyniki polskiej Ekstraklasy


Dowiedz się więcej na temat: Jagiellonia Białystok | Lech Poznań | Ekstraklasa | Ireneusz Mamrot

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje