Reklama

Reklama

F1. Red Bull nie szczędził kosztów, żeby zatrzymać Maxa Verstappena

- Musieliśmy zrobić wszystko, bez względu na koszty, aby zatrzymać w naszym zespole Maxa Verstappena - przyznał doradca teamu Red Bull ds. sportowych Helmut Marko. Dodał, że zawodnik był w sferze zainteresowań dwóch innych czołowych teamów.

Red Bull, który dwa dni temu przedłużył kontrakt z Verstappenem do końca 2023 roku, nie ujawnił, ile będzie teraz wynosiła pensja zawodnika, który w sezonie 2019 zajął trzecie miejsce w mistrzostwach świata, za Brytyjczykiem Lewisem Hamiltonem i Finem Valtterim Bottasem (obaj Mercedes).

Nieoficjalnie kierowca z Niderlandów ma zarabiać dwa, a nawet trzy razy więcej niż dotychczas. W umowie ma także zagwarantowane, że zespół zapewni mu najlepszy silnik.

- Dzięki jednostce Hondy mamy obecnie taki. Mam nadzieję, że nic się w tym względzie nie zmieni - zauważył optymistycznie Marko.

Reklama

Verstappen, choć ma dopiero 22 lata, zanotował już sporo sukcesów, m.in. wygrał osiem wyścigów Grand Prix. Debiutował w F1 w 2015 w barwach Toro Rosso. W historii cyklu nie było młodszego od niego kierowcy. Od 2016 roku jeździ w obecnym teamie.

Podpisanie nowego kontraktu przez Verstappena definitywnie zakończyło spekulacje dotyczące możliwego transferu do Mercedesa lub Ferrari. Z tym pierwszym zespołem Verstappen oficjalnie rozmawiał od kilku miesięcy.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje