Reklama

Reklama

Tomasz Adamek wśród największych przegranych bokserów w 2014 r.

"Bleacher Report" opublikował listę dziesięciu pięściarzy, którzy najwięcej stracili w 2014 roku. Trzecie miejsce przypadło byłemu mistrzowi świata dwóch kategorii Tomaszowi Adamkowi (49-4, 29 KO), który w marcu przegrał na punkty z Wiaczesławem Głazkowem (19-0-1, 12 KO), a w listopadzie nie dał rady Arturowi Szpilce (17-1, 12 KO).

1. Victor Ortiz (30-5-2, 23 KO) - niegdyś mistrz świata wagi półśredniej, gwiazda boksu zawodowego i rywal samego Mayweathera, dziś bardziej aktor i showman. W styczniu przegrał błyskawicznie z Luisem Collazo. Ostatni występ Ortiza (choć zwycięski) nie był nawet puszczany na żywo w telewizji.

2. Juan Manuel Lopez (34-5, 31 KO) - nie tak dawno wszyscy chcieli zobaczyć walkę Lopeza z Gamboą, ale potem Portorykańczyk nagle się stoczył. Od 2011 roku przegrał przez nokaut pięć walk, zwykle w brutalny sposób. Została mu jeszcze dawna siła, ale to wszystko. W ostatnich dwóch występach demolowali go prospekci.

Reklama

3. Tomasz Adamek (49-4, 29 KO) - dawny mistrz kategorii junior ciężkiej i półciężkiej, przez lata czołowy pięściarz wagi ciężkiej. Po laniu od Witalija Kliczki pozostał w dziesiątce najlepszych, ale staczał się coraz bardziej. Powinien przegrać już z Chambersem i Cunninghamem, ale dopiero w 2014 roku w jego rekordzie pojawiły się porażki. Szpilka jest niezły, ale kilka lat temu nie miałby żadnych szans z Adamkiem.

4. Chad Dawson (32-4, 18 KO) - nigdy nie był już sobą po rozbiciu przez Warda w 2012 roku. Stevenson znokautował go w pierwszej rundzie, a w 2014 roku "Bad" najpierw łatwo wygrał z journeymanem, a potem przegrał na punkty z kolejnym, nieco tylko lepszym...

5. Andre Ward (27-0, 14 KO) - do niedawna numer dwa większość list najlepszych pięściarzy bez podziału na kategorie, obecnie walczy tylko na sali sądowej. Dziś mało kto o nim pamięta, bo popularność Amerykanina nigdy nie dorównała skali jego talentu. Zmarnowana kariera.

6. Matt Korobow (24-1, 14 KO) - amatorski mistrz świata od początku nie zachwycał jako zawodowiec, ale dopchał się do walki o mistrzostwo świata wagi średniej i był jej faworytem. Po pięciu rundach wygrywał z Andym Lee, ale Irlandczyk trafił idealną kontrą i po chwili było po wszystkim. Korobow okazał się nieudaną inwestycją promotorów.

7. Nonito Donaire (33-3, 21 KO) - dwa lata temu był jednym z najlepszych na świecie bez podziału na kategorie, wielu uznało go za najlepszego pięściarza 2012 roku. Potem obnażył go Rigondeaux, a Filipińczyk przeniósł się do wyższej kategorii, by w trzecim występie zostać rozbity przez znacznie większego Nicolasa Waltersa.

8. Sergio Martinez (51-3-2, 28 KO) - 39 lat na karku i kilka operacji w ostatnim czasie nie wróżyły niczego dobrego. Miguel Cotto obnażył słabnącego weterana. Być może Martinez nadal może pokonać kogoś z pierwszej dziesiątki, ale wszyscy są już dla niego zagrożeniem. Ma jednak nazwisko, które zagwarantuje mu jeszcze jedną wielką walkę.

9. Yuriorkis Gamboa (24-1, 17 KO) - kilka lat temu jeden z największych talentów w boksie, ale zbyt wiele czasu stracił na pozaringowych przepychankach z promotorami. Ominęły go wielkie walki z Lopezem i Riosem, a przegrał z pnącym się w górę Crawfordem. Dziś to nie jest już ten sam "Cyklon z Guantanamo".

10. Timothy Bradley (31-1-1, 12 KO) - nawet jeśli został okradziony ze zwycięstwa w ostatniej walce, nie powinien mieć takich problemów z Diego Chavesem. W dodatku w kwietniu opadł z sił w rewanżowym pojedynku z Pacquiao, co nie świadczy dobrze o zawodniku, dla którego przygotowanie zawsze było największym atutem.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje