Reklama

Reklama

Boks. Artur Szpilka: Czuję się pewnie

Artur Szpilka podczas czwartkowej konferencji prasowej, poprzedzającej walkę z Łukaszem Różańskim kilkukrotnie podkreślił, że pojedynek ma dla niego wyjątkowe znaczenie. Zaznaczył też, że w stu procentach skupia się na starciu, czego dowodem był fakt, że spotkanie z mediami trwało... niespełna dwie minuty.

"Szpila" po raz ostatni w ringu pojawił się w marcu 2020 roku, zwyciężając po mocno kontrowersyjnym werdykcie sędziów z Siergiejem Radczenką. Po długiej przerwie powróci do ringu w niedzielę na gali KnockOut Boxing Night 15. On i jego rywal nie przebierają w słowach, stosując wzajemnie słowne zaczepki.

Od pewnego czasu pięściarz z Wieliczki ograniczył jednak swoją aktywność w mediach społecznościowych, które były "polem bitwy" zawodników. Przyczyny tego ruchu wyjaśnił podczas konferencji prasowej. - Przygotowania idą bardzo dobrze. Czuję się pewnie. Odciąłem się od mediów społecznościowych, od społeczeństwa. Jestem w swoim "alter ego", w walce. I niech tak zostanie - powiedział dodając, że "odmawia składania zeznań".

- Jestem przygotowany i... to tyle. (Różański - przyp.red.) Powiedział parę słów za dużo, to we mnie siedzi. Nie byłem nastawiony nawet, żeby tu przychodzić - kontynuował Szpilka, który nie ukrywał, że spotkanie z mediami to dla niego przykra konieczność.

Po niespełna dwóch minutach zawodnik... podziękował za udział w konferencji i opuścił salę.

Stawką niedzielnej walki będzie pas WBC International.

TC

Reklama



Reklama

Reklama

Reklama

Reklama