Reklama

Reklama

Orzeł Łódź nie będzie walczył o awans

Żużlowcy Orła Łódź nie będą walczyli o awans do najwyższej klasy rozgrywkowej. Prezes klubu Witold Skrzydlewski poinformował w środę, że już w najbliższym meczu jego zespół wystąpi w mocno osłabionym składzie.

- Jak byśmy chcieli, to byśmy w tym roku awansowali do ekstraligi. Nikt nam by nie był w stanie przeszkodzić, bo mamy najsilniejszą drużynę. Dlatego chciałbym przeprosić wszystkich kibiców czarnego sportu za to, że drużyna nasza na mecz w Grudziądzu pojedzie w bardzo słabym składzie - powiedział Skrzydlewski.

Reklama

W niedzielnym pojedynku z GKM Grudziądz ekipę Orła mają reprezentować: Tomasz Chrzanowski, Mariusz Puszakowski, Jakub Jamróg, Rene Bach, Magnus Zetterstroem, Edward Mazur i Mikołaj Drożdżowski. Skrzydlewski wyjaśnił, że taki skład to efekt zbyt małego, jego zdaniem, wsparcia finansowego ze strony miasta.

- Apelowaliśmy, żeby nam dołożono trochę pieniędzy. Nie dołożono nawet tysiąca zł. Nasza rodzina została doprowadzona pod ścianę. Nas nie stać na to, żebyśmy dokładali następne setki tysięcy, skoro nie widzimy po drugiej stronie żadnego ruchu - powiedział Skrzydlewski.

Nie wykluczył też, że jego zespół nie przystąpi do meczu z PGE Marmą Rzeszów, który na łódzkim torze ma się odbyć 7 września.

Zdaniem magistratu Orzeł na pewno nie jest traktowany gorzej niż inne łódzkie kluby. Z informacji przekazanych przez miasto wynika, że w tym roku żużlowcy otrzymali bezpośrednie wsparcie w wysokości 650 tys. zł. To o 70 tys. zł więcej niż w roku 2013, w którym klub wykazał roczny budżet w wysokości 1,1 mln zł. We wcześniejszych latach Orzeł otrzymywał wsparcie w wysokości: 535 tys. (2012), 600 tys. (2011) i 445 tys. zł (2010). W tym ostatnim przypadku zespół występował w drugiej lidze, a więc na trzecim szczeblu rozgrywkowym.

W mieście przypominają też, że trwa procedura dot. opracowania koncepcji architektoniczno-urbanistycznej i wizualizacji nowego stadionu żużlowego przy ul. 6-go Sierpnia. Umowa zakłada także wykonanie dokumentacji projektowej i uzyskanie jeszcze jesienią pozwoleń na budowę. Na ten cel miasto przeznaczyło 698 tys. zł.

Na dwie kolejki przed zakończeniem zasadniczej fazy rozgrywek Orzeł zajmuje czwarte miejsce w tabeli. Jeśli nie wygra już meczu, prawdopodobnie zakończy sezon na piątej pozycji - na tej samej co rok i dwa lata temu.

Dowiedz się więcej na temat: Orzeł Łódź | żużlowa ekstraliga

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje