Tomaszewski wskazał faworytów do Złotej Piłki. Te słowa nie spodobają się Lewandowskiemu
Robert Lewandowski dał powód do euforii kibicom FC Barcelona, zaliczając dublet w meczu z Borussią Dortmund w pierwszym meczu ćwierćfinałowym Ligi Mistrzów. Pojawiły się nawet głosy, że swoimi popisami Polak zasłużył na Złotą Piłkę. Na ten temat wypowiedział się Jan Tomaszewski, który realnie ocenił szansę kapitana piłkarskiej reprezentacji Polski na tę statuetkę. "Lewy" nie będzie zadowolony.

Robert Lewandowski znakomicie spisał się podczas środowego meczu FC Barcelona z Borussią Dortmund w ćwierćfinale Ligi Mistrzów. Polski napastnik zdobył dwie bramki i przyczynił się w dużym stopniu do końcowego triumfu "Dumy Katalonii", która spotkanie z niemiecką ekipą zakończyła wynikiem 4:0. Po tym spotkaniu eksperci nie szczędzili ciepłych słów pod adresem kapitana piłkarskiej reprezentacji Polski. Ba, pojawiły się nawet komentarze mówiące o tym, że to właśnie w ręce Lewandowskiego powinna powędrować Złota Piłka. Na komentarze te zareagował były golkiper "Biało-Czerwonych", Jan Tomaszewski. Postawił on sprawę jasno.
Jan Tomaszewski krótko: Złota Piłka nie dla Roberta Lewandowskiego. Wskazał swoich faworytów
Jan Tomaszewski w rozmowie z Super Expressem przyznał, że w meczu z Borussią Dortmund kapitan naszej kadry spisał się bez zarzutu. "Potrafi wykorzystać sytuację, co niejednokrotnie mówiliśmy. Wiek nie odbiera mu nosa do strzelania goli. Robert pokazuje swój kunszt, mówiliśmy to niejednokrotnie, że jest maszynką do strzelania bramek" - podkreślił.
63-krotny reprezentant Polski odniósł się także do komentarzy ekspertów, którzy twierdzą, że to właśnie w ręce Lewandowskiego powędruje Złota Piłka. Co ciekawe, uczestnik mistrzostw świata w 1974 i 1978 roku ma nieco inne zdanie na ten temat i twierdzi, że o prestiżową statuetkę walczyć będą... klubowi koledzy “Lewego", Lamine Yamal i Raphinha.
“Oni grają trochę pod siebie, chcą się pokazać. Bo zarówno Yamal, jak i Raphinha mają szansę na zdobycie Złotej Piłki. Jeśli wygraliby Ligę Mistrzów, to jestem przekonany, że ktoś z tej dwójki Yamal - Raphinha wygra plebiscyt. Bo Robert chyba nie ma szansy na wygranie tego plebiscytu. Natomiast oni, ta dwójka, ma. Ten Yamal jest nieprawdopodobny, to jest cudowne dziecko nie hiszpańskiej, ale też światowej piłki" - stwierdził Tomaszewski.
Jednego były bramkarz “Biało-Czerwonych" jest pewny. Po pierwszym meczu ćwierćfinałowym Ligi Mistrzów FC Barcelona awans do półfinału ma już w kieszeni. Pewny sukcesu katalońskiego zespołu 77-latek jest do tego stopnia, że zasugerował nawet, aby Lewandowski kolejne starcie z Borussią oglądał z ławki rezerwowych. "Moim zdaniem już przeszli do półfinału. Życzę Robertowi, żeby może nawet nie grał w rewanżu z Borussią, bo to już trzeba oszczędzać siły. Potrzebny mu jest odpoczynek" - podsumował krótko.
Czy Barcelona rzeczywiście bez problemu awansuje do półfinału Ligi Mistrzów? Przekonamy się już we wtorek 15 kwietnia. Relację "na żywo" z meczu Borussia Dortmund - FC Barcelona śledzić będzie można na stronie Interii.











