Reklama

Reklama

Komu pasuje zagraniczny junior? Na pewno Sparcie!

Czy już od przyszłego sezonu w PGE Ekstralidze pojawią się zagraniczni juniorzy? Niedawno wydawało się to nierealne, ale dziś jest bardzo prawdopodobne. Najbardziej na zmiany liczy Betard Sparta Wrocław. Obecnie formacja juniorska mistrza Polski wygląda bardzo biednie, a nowy regulamin pomógłby klubowi ściągnąć do drużyny jeden z największych żużlowych talentów.

Ostatnio temat zagranicznego juniora w PGE Ekstralidze zyskał na popularności. Niektórzy nie rozumieją, dlaczego dyskusja pojawiła się "za pięć dwunasta", lecz obecnie sprawa urosła do miana realnego planu na sezon 2022. Jeśli faktycznie w regulaminie zajdą zmiany, to kilka drużyn na tym skorzysta.

Sparta dopięłaby transfer

Wejście przepisu przede wszystkim pomogłoby Betard Sparcie Wrocław. Mistrz Polski ma na juniorskich pozycjach spory problem. Michał Curzytek jest pewniakiem do jazdy, ale jak dotąd nie zwojował on ligi. Obok niego pojawi się brat Bartosz lub Mateusz Panicz - obaj raczej odbiją się od ściany.

Reklama

Wrocławianie kuszą jednak Francisa Gustsa. Łotysz to obecnie jeden z największych talentów. Już teraz mógłby jeździć w Ekstralidze-U24 oraz być rezerwowym w pierwszym zespole. Przy korzystnym wyniku pewnie otrzymałby kilka szans na jazdę. Temat przejścia żyje, bo w Lokomotivie nie dzieje się najlepiej. Gdyby jednak Gusts mógł jeździć jako junior, transfer byłby formalnością.

Stal przeprosiłaby się z Birkemose'm?

Ciekawe, jakie decyzje zapadłyby w Gorzowie. Moje Bermudy Stal na juniorską pozycję sprowadziła Bartłomieja Kowalskiego. Poza tym oczekiwany będzie debiut Oskara Palucha, który w 2022 roku skończy 16 lat. Od tego momentu sytuacja wydaje się klarowna.

Pytanie, czy na początku sezonu Kowalskiego nie wsparłby Marcus Birkemose. Duńczyk ma spory talent, ale tym sezonem zniechęcił do siebie wszystkich. Może Stal uznałaby, że na początku Duńczyk się przyda, bo brakuje alternatyw. Potem Skandynaw stanowiłby dobre zabezpieczenie na wypadek kontuzji któregoś z Polaków.

Apator i Unia stworzyłyby sobie konkurencję

Ciekawie zrobiłoby się w Fogo Unii Leszno. Keynan Rew ma przed sobą jeszcze trzy sezony jako junior. Zawodnik solidnie prezentował się w 2. Lidze Żużlowej i najpewniej zagroziłby on Kacprowi Pludrze lub Krzysztofowi Saudrskiemu w walce o drugie miejsce w zespole. Pozycja Damiana Ratajczaka jest bowiem niepodważalna.

Podobnie sprawa wygląda w eWinner Apatorze Toruń. W składzie pozostaje Petr Chlupac. Czech pokazał m.in. podczas IMŚJ, że byłby w stanie wywalczyć miejsce w składzie. Karol Żupiński i Krzysztof Lewandowski nie mogliby czuć się pewnie. Ten pierwszy i tak ma problem, bo do klubu dołączył Denis Zieliński.

Nie potrzebują innych, bo mają swoich

W pozostałych klubach nie doszłoby do zagranicznego zaciągu. Motor Lublin, Eltrox Włókniarza Częstochowa i Arged Malesę Ostrów Wielkopolski takiego nie potrzebują. Szczególnie Motor i Włókniarz mają świetne duety. Ostrowianie z kolei stawiają na wychowanie. Sebastian Szostak i Jakub Krawczyk, do pomocy z Jakubem Pocztą, mogą namieszać w lidze. Zrobili to już w DMPJ, awansując do finału.

W trochę innym położeniu znalazło się ZOOleszcz DPV Logistic GKM Grudziądz. Poza Mateuszem Bartkowiakiem brakuje ognia. Jest Kacper Łobodziński, ale on wyraźnie przestał się rozwijać. Raczej GKM postawi na Wiktora Rafalskiego, który potrafił pokazywać się z bardzo dobrej strony i w końcu będzie mógł zadebiutować w lidze.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama