US Open. Hubert Hurkacz przegrywa w I rundzie
Zbyt zmęczony po zwycięskim turnieju w Winston-Salem Hubert Hurkacz uległ po trwającym ponad trzy godziny pojedynku Francuzowi Jeremy Chardy'emu 6:3, 3:6, 7:6, 1:6, 4:6.

Niepokojący był początek spotkania. Polski tenisisty stracił gem przy własnym serwisie. Wyglądało na to, że Hurkacz jeszcze odczuwa zmęczenie wyczerpującym - zwycięskim dla siebie - turniejem w Winston-Salem, podróżą, przystosowaniem się do nowych warunków. Natychmiast pokazał, że to chwilowe wrażenie.
Hurkacz szybko wygrał cztery kolejne gemy. Grał bardzo pewnie, jak na zwycięzcę turnieju ATP przystało. Dyktował warunki na korcie. Rozkręcał się z każdą kolejną zagraną piłkę. Doświadczony, 32-letni Francuz, wygrał jeszcze dwa swoje gemy serwisowe, ale Polak imponował. Ostatniego gema wygrał bez straty punktu, do dłuższej wymiany doszło tylko przy piłce setowej. Pierwszy set trwał zaledwie 28 minut, zakończył się wynikiem 6:3 dla Hurkacza.
W drugim secie sytuacja się zmieniła. Walka stała się zacięta. Z czasem lekką przewagę zaczął osiągać Chardy. Kluczowy był czwarty gem, przy serwisie Hurkacza. Zaczęło się od 0-40, przy czym Wrocławianin popełnił dwa podwójne błędy serwisowe. Doprowadził do wyrównania, grał wciąż niepewnie, zaczął dawać rywalowi łatwe punkty. W końcu doszło do przełamania. Francuski tenisista wrócił do gry. Wygrał seta 6:3. Trwało to 39 minut.
Sytuacja w meczu wróciła do punktu wyjścia i pojawiły się pytania. Czy Hurkacz nie zaczął odczuwać trudów ubiegłotygodniowego turnieju? Czy nie przeżywa fizycznego kryzysu?
Chwilowo nic na to nie wskazywało. Trzeci set zaczął się dobrze dla Hurkacza, przy pierwszej okazji wygrał serwis rywala, zrobiło się 2:0. Ale co z tego skoro w następnym dosyć łatwo - bez wygranego punktu - uległ Francuzowi. Polak prezentował się z czasem coraz gorzej. Raczej się bronił, a nie atakował. Po wymianach często opierał się o kolana, by złapać dodatkową chwilę odpoczynku. Mimo kilku trudnych sytuacji, bronionych break-pointów, przetrwał i doczekał tie-breaka.
Ta loteryjna rozgrywka toczyła się bez żadnych reguł. Kiedy wydawało się, że przewagę osiągnął Chardy, bo Hurkacz popełnił dwa podwójne błędy serwisowe, nagle okazywało się, że 10 lat starszy tenisista z Francji wcale nie ma nerwów ze stali i wyrzuca proste piłki na aut. Rywal Polaka miał piłkę setową, choć nie przy swoim podaniu i nie wykorzystał jej. Za to przy pierwszej okazji Wrocławianin zamknął seta. Objął prowadzenie w meczu mimo widocznych oznak słabości, kryzysu, fizycznego bólu.
Wynik czwartego seta mówił wszystko. Było 5:0 dla Chardy’ego, a skończyło się 6:1. Ubytek sił Polaka był zbyt duży. W początkowej fazie ostatniego seta Hurkacz jeszcze się poderwał do walki. Został przełamany przy stanie 2:2. Doświadczony przeciwnik nie wypuścił tej szansy z rąk. Chardy przeszedł do następnej rundy, w której zmierzy się z rozstawionym z "23" Szwajcarem Stanem Wawrinką.
Za ten mecz trudno rozliczać Hurkacza. 35. tenisista w rankingu ATP nie był w stanie oszukać własnego organizmu. Przerwa na regenerację po zwycięskim turnieju w Winston-Salem, a pierwszym spotkaniem w US Open była zbyt krótka. Mecz na dystansie pięciu setów był zbyt wyczerpujący dla 22-letniego zawodnika. W Nowym Jorku zrobił tyle, ile mógł.
Olgierd Kwiatkowski
Wyniki poniedziałkowych meczów 1. rundy:
Kamil Majchrzak (Polska) - Nicolas Jarry (Chile) 6:7 (2-7), 7:6 (7-5), 7:6 (8-6), 1:6, 6:4
Jeremy Chardy (Francja) - Hubert Hurkacz (Polska) 3:6, 6:3, 6:7 (6-8), 6:1, 6:4
Novak Djoković (Serbia, 1) - Roberto Carballes Baena (Hiszpania) 6:4, 6:1, 6:4
Daniił Miedwiediew (Rosja, 5) - Prajnesh Gunneswaran (India) 6:4, 6:1, 6:2
Kei Nishikori (Japonia, 7) - Marco Trungelliti (Argentyna) 6:1, 4:1 - krecz Trungellitiego
Reilly Opelka (USA) - Fabio Fognini (Włochy, 11) 6:3, 6:4, 6:7 (6-8), 6:3
Nikoloz Basilaszwili (Grucja, 17) - Marton Fucsovics (Węgry) 3:6, 6:4, 6:2, 3:6, 6:3
Dusan Lajović (Serbia, 27) - Steve Darcis (Belgia) 7:5, 6:3, 6:3
Cristian Garin (Chile, 31) - Christopher Eubanks (USA) 3:6, 7:6 (7-5), 6:4, 6:7 (4-7), 6:3
Denis Kudla (USA) - Janko Tipsarević (Serbia) 3:6, 6:1, 7:6 (7-5), 6:1
Jenson Brooksby (USA) - Tomas Berdych (Czechy) 6:1, 2:6, 6:4, 6:4
Bradley Klahn (USA) - Thiago Monteiro (Brazylia) 6:3, 6:2, 6:3
Alex de Minaur (Australia) - Pierre-Hugues Herbert (Francja) 6:4, 6:2, 6:7 (6-8), 7:5
Daniel Evans (W. Brytania) - Adrian Mannarino (Francja) 6:4, 6:3, 2:6, 6:3
Miomir Kecmanović (Serbia) - Laslo Djere (Serbia) 6:2, 6:1, 7:5
Lucas Pouille (Francja, 25) - Philipp Kohlschreiber (Niemcy) 6:3, 4:6, 6:4, 6:4
Dominik Koepfer (Niemcy) - Jaume Munar (Hiszpania) 6:4, 7:6 (7-2), 5:7, 7:5
Borna Corić (Chorwacja, 12) - Jewgieni Donskoj (Rosja) 7:6 (9-7), 6:3, 6:0
David Goffin (Belgia, 15) - Corentin Moutet (Francja) 6:3, 3:6, 6:4, 6:0
Paolo Lorenzi (Włochy, 16) - Zachary Svajda (USA) 3:6, 6:7 (5-7), 6:4, 7:6 (7-4), 6:2
Pablo Carreno-Busta (Hiszpania) - Guido Pella (Argentyna, 19) 6:3, 4:6, 7:6 (7-2), 6:3
Stan Wawrinka (Szwajcaria, 23) - Jannik Sinner (Włochy) 6:3, 7:6 (7-4), 4:6, 6:3
Feliciano Lopez (Hiszpania) - Taylor Fritz (USA/26) 3:6, 6:4, 6:3, 6:4
Hugo Dellien (Boliwia) - Kwon Soon Woo (Korea Płd.) 6:3, 6:4, 2:6, 2:3 - krecz Kwona
Grigor Dimitrow (Bułgaria) - Andreas Seppi (Włochy) 6:1, 6:7 (2-7), 6:4, 6:3
Juan Ignacio Londero (Argentyna) - Sam Querrey (USA) 3:6, 6:1, 7:6 (7-3), 7:5
Gregoire Barrere (Francja) - Cameron Norrie (W. Brytania) 7:6 (7-4), 6:4, 4:6, 6:7 (5-7), 7:6 (7-2)
Damir Dżumhur (Bośnia i Hercegowina) - Elliot Benchetrit (Francja) 4:6, 6:2, 6:3, 6:0
Pablo Cuevas (Urugwaj) - Jack Sock (USA) 6:4, 7:5, 7:6 (7-5)
Yoshihito Nishioka (Japonia) - Marcos Giron (USA) 3:6, 6:4, 6:4, 6:4
Roger Federer (Szwajcaria, 3) - Sumit Nagal (Indie) 4:6, 6:1, 6:2, 6:4
Ricardas Berankis (Litwa) - Jiri Vesely (Czechy) 4:6, 7:6 (7-4), 3:6, 7:6 (7-4), 6:
Więcej na ten temat
Zobacz także
- Polecane
- Dziś w Interii
- Rekomendacje