Druga twarz Piotra Zielińskiego. Wielkie serce piłkarza
Piotr Zieliński przez zdecydowaną większość piłkarskich kibiców kojarzony jest ze znakomitym dryblingiem, umiejętnością gry kombinacyjnej i wizją gry, którą przerasta większość rywali, zarówno w Serie A, jak i w spotkaniach reprezentacji Polski. Piłkarz SSC Napoli ma jednak także drugą twarz, dużo bardziej ludzką, ale sprawiającą, że docenia się jego wielkość nie tylko jako sportowca, ale przede wszystkim człowieka.

Piotr Zieliński pomaga nie tylko finansowo
- Opiekujemy się nimi jak własnymi. Zabieramy do dentysty, wyprawiamy urodziny, jedną dziewczynkę musimy ochrzcić, a gdy któreś nawywija coś w szkole lub przedszkolu, jesteśmy wzywani i idziemy porozmawiać z wychowawcą - tak funkcjonowanie domów dziecka opisał w rozmowie z Mateuszem Skwierawskim z "Wirtualnej Polski" ojciec Piotra Zielińskiego Bogusław w rozmowie sprzed kilku laty.
Piłkarz pomaga rodzicom nie tylko finansowo. Choć rzadko bywa w Polsce, kiedy tylko ma okazję, stara się odwiedzić wychowanków domów dziecka i przekazać im jakiś prezent, albo po prostu pograć z nimi w piłkę. Dla niego to przecież tylko chwila, dla tych dzieciaków coś wielkiego, bo przecież na co dzień mogą oglądać go tylko w telewizji.
W mediach społecznościowych dość często pojawia się slogan, mówiący, że nie każdy bohater nosi pelerynę. Patrząc na Zielińskiego, trudno się z tym nie zgodzić. Niektórzy noszą biało-czerwone dresy albo koszulkę klubu z Neapolu.
KK