Reklama

Reklama

Dziennik Barcy i Realu

Skandal w Hiszpanii. Sędzia miał faworyzować Real w meczu z Barceloną

Do prokuratury w Barcelonie zgłosił się arbiter piłkarski, który zeznał, że jeden z członków komitetu sędziów naciskał na niego, aby faworyzował "Królewskich" w najbliższym ich starciu z Barceloną w hicie Primera Division.

Działaczem, który miał nakłaniać asystenta arbitra do stronniczego sędziowania przeciwko Barcelonie, jest Jose Angel Jimenez Munoz de Morales, członek komisji sędziowskiej.

Do rozmowy telefonicznej, w której padła jasna sugestia, aby sędzia faworyzował Real, miało dojść we wrześniu. Działacz miał jednocześnie zagrozić sędziemu, że jeśli nie posłucha jego polecenia, to zaszkodzi to jego karierze.

Nie wiadomo, o jakiego arbitra chodzi. Jego tożsamość nie została ujawniona przez władze.

Hiszpańska prasa twierdzi, że rozmowa nie została nagrana.

Reklama

"Nie mam pojęcia, skąd pochodzą te oskarżenia. To sytuacja, jak z powieści Kafki" - skomentował Morales i dodał, że nie będzie komentował sprawy.

Z kolei brytyjska prasa przypomina słowa trenera Atletico Madryt Diega Simeone, który przed sezonem stwierdził, że: "Liga została niebezpiecznie przygotowana dla Realu Madryt".

Zawierucha przed El Clasico zapewne pogorszy i tak napięte już stosunki pomiędzy obydwoma klubami. Ostatnio fani Realu oburzeni byli zachowaniem obrońcy "Dumy Katalonii" Gerarda Pique, który wykrzykiwał obraźliwe hasła pod adresem "Królewskich" po meczu o Superpuchar Europy. W ostatnich latach regularnie dochodziło do napięć pomiędzy Realem a Barceloną, gdy trenerem zespołu z Madrytu był Jose Mourinho.

Wielki klasyk z udziałem Realu i Barcelony rozegrany zostanie 21 listopada na Estadio Santiago Bernabéu (godz. 18.15).

Primera Division - zobacz wyniki, strzelców, składy, terminarz i tabelę

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje