Reklama

Reklama

Dziennik Barcy i Realu

Primera Division: FC Barcelona - Atletico Madryt 4-1

Radamel Falcao trafił jako pierwszy, ale to Leo Messi był skuteczniejszy, a z wygranej cieszą się gospodarze. W hicie 16. kolejki hiszpańskiej ekstraklasy FC Barcelona pokonała Atletico Madryt 4-1 i ma już dziewięć punktów przewagi nad swoim ostatnim rywalem.


Reklama

Rewelacyjne widowisko, choć tylko w pierwszej połowie, stworzyli na Camp Nou piłkarze FC Barcelony i Atletico Madryt. Ale czy mogło być inaczej, gdy grały pierwszy i drugi zespół w tabeli Primera Division?

Goście rozpoczęli mecz bardzo zmobilizowani w grze defensywnej i bez respektu w ataku. Już w 9. minucie po dośrodkowaniu z prawej strony, zostawiony na moment bez opieki Kolumbijczyk Radamel Falcao główkował w słupek.

Barcelona utrzymywała się przy piłce, ale przez długi czas nie była w stanie stworzyć okazji bramkowej. Tymczasem w 24. minucie po szybko rozegranym rzucie wolnym Falcao znalazł się sam na sam z Victorem Valdesem. Dość ostry kąt i wracający obrońcy Barcy sprawili, że napastnik Atletico znów minimalnie się pomylił.

Ale do trzech razy sztuka... W 31. minucie na połowie boiska Diego Costa odebrał piłkę Leo Messiemu i zagrał do Falcao. Ten włączył przyspieszenie, zgubił Sergia Busquetsa i cudownym technicznym strzałem pokonał Valdesa.

Barcelona odpowiedziała szybko i w sposób genialny. Adriano uderzył z okolic narożnika pola karnego w długi róg. Piłka odbijając się od poprzeczki wylądowała w okienku bramki Thibauta Courtoisa.

W końcówce pierwszej połowy, po dośrodkowaniu z rzutu rożnego, w  zamieszaniu pod bramką gości najwięcej opanowania wykazał Busquets. Przyjął piłkę ze spokojem i umieścił ją pod poprzeczką bramki Atletico.


Początek drugiej połowy to wyraźna przewaga gospodarzy. W 57. minucie wreszcie błysnął Leo Messi. Argentyńczyk otrzymał piłkę na 20. metrze od bramki gości i precyzyjnym płaskim strzałem przy słupku nie dał szans bramkarzowi Atletico.

W drugiej połowie Barca dominowała już bezsprzecznie, a goście nie byli w stanie nawet zbliżyć się do bramki Valdesa.

W końcówce Messi wykorzystał jeszcze głupią zabawę Diega Godina przed własną bramką i skończyło się na trzybramkowym zwycięstwie Barcy.

Barcelona wygrała 15. z 16 meczów i ma już dziewięć punktów przewagi nad Atletico i trzynaście nad Realem Madryt. - Nie mamy już szans na tytuł - przyznał szkoleniowiec Realu Jose Mourinho po sensacyjnym remisie 2-2 z Espanyolem Barcelona.

FC Barcelona - Atletico Madryt 4-1 (2-1)

Bramki: 0-1 Radamel Falcao (31.), 1-1 Adriano (36.), 2-1 Sergio Busquets (45.), 3-1 Leo Messi (57.), 4-1 Leo Messi (88.)

Autor: Waldemar Stelmach

FC Barcelona - Atletico Madryt. Raport meczowy

Zobacz zapis relacji z meczu FC Barcelona - Atletico Madryt

Relacja z meczu FC Barcelona - Atletico Madryt dla urządzeń mobilnych

Primera Division: Wyniki, strzelcy, tabela. NA ŻYWO

Dowiedz się więcej na temat: FC Barcelona | Atletico Madryt | Radamel Falcao | Primera Division