Reklama

Reklama

Dziennik Barcy i Realu

Komisja Dyscyplinarna: Barcelonie nie należał się rzut karny

Komisja Dyscyplinarna hiszpańskiej federacji piłkarskiej uznała, że sędzia popełnił błąd dyktując rzut karny dla Barcelony w środowym meczu Primera Division z Betisem Sewilla i anulowała żółtą kartkę bramkarzowi Antonio Adanowi.

Primera Division - terminarz, wyniki, tabela

Reklama

W 27. minucie bramkarz Betisu zderzył się z Lionelem Messim, a Argentyńczyk padł na murawę jak rażony piorunem. Adan trafił najpierw w piłkę, a dopiero później zahaczył biodrem Messiego. Mimo tego sędzia podyktował "jedenastkę" dla Barcelony.

Neymar wprawdzie trafił w poprzeczkę, ale niefortunnie interweniował Heiko Westermann i wpakował piłkę do własnej bramki, dzięki czemu Barcelona objęła prowadzenie. Mecz zakończył się zwycięstwem gospodarzy 4-0.

Komisja Dyscyplinarna uznała jednak, że sędzia Inaki Bikandi popełnił błąd. Analiza wideo wykazała, że bramkarz nie miał zamiaru sfaulować rywala i czysto wybił piłkę, a upadek Messiego był jedynie konsekwencją jego zderzenia z bramkarzem.

Ukarano za to trenera Betisu. Pepe Mel został zawieszony na dwa mecze za zbyt emocjonalne protesty.