Tałant Dujszebajew z dużym szacunkiem o finałowym rywalu
- Zawsze powtarzam, że Płock to jedna z najlepszych drużyn w Europie. Można się tylko cieszyć, że w polskiej lidze mamy tak emocjonujące finały - powiedział szkoleniowiec Vive Targów Kielce Tałant Dujszebajew. Kielczanie w finałowej rywalizacji prowadzą 2-0 i w sobotę mogą zapewnić sobie 11. w historii tytuł mistrzów Polski.

Rywalizacja o najważniejsze trofeum piłkarzy ręcznych w Polsce przenosi się w najbliższy weekend z Kielc do Płocka. Tam, w sobotę odbędzie się trzecia odsłona pojedynku dwóch najsilniejszych zespołów polskiej piłki ręcznej. Po dwóch meczach w Kielcach w rywalizacji play-off 2-0 prowadzi Vive. Teraz przed własną publicznością szansę rewanżu mają szczypiorniści Orlenu Wisły Płock.
"Zrobimy wszystko co w naszej mocy by już w sobotę cieszyć się ze zdobycia tytułu, o to będziemy walczyć przez 60 minut" -zapowiedział w rozmowie z dziennikarzami Michał Jurecki. "Wygraliśmy dwa mecze u siebie. To daje komfort przed wyjazdem do Płocka. Teraz można powiedzieć, że nasi rywale mają nóż na gardle" - ocenił.
Na rozstrzygnięcie w sobotę liczy także chorwacki skrzydłowy Vive Ivan Cupić. "Zawsze kiedy jedziemy do Płocka jest jakaś presja czy nerwówka. Jak na razie to jednak my zrealizowaliśmy swój plan i to my jedziemy tam z zaliczką dwóch zwycięstw. Teraz musimy powiedzieć ostatnie słowo. Liczę na to, że stanie się to już w sobotę" - powiedział.
Chorwat zwrócił jednak uwagę na dobrą postawę Orlenu w drugim meczu finałowym w ostatnią niedzielę. "To było zupełnie inne spotkanie (niż w sobotę - przyp. red). Walka była wyrównana, o zwycięstwie zdecydowała dogrywka. Spodziewam się, że w Płocku kibice również zobaczą zaciętą rywalizację. Ważne jest więc nasze nastawienie na zespołową grę" - ocenił Cupić.
Podobnego zdania jest Mateusz Jachlewski. "Mamy swoje szanse, atuty. Jeżeli zagramy przynajmniej tak dobrze jak w ostatnią sobotę, rywalizacja zakończy się w Płocku" - dodał.
Z dużym szacunkiem o finałowym rywalu wypowiadał się trener Vive Tałant Dujszebajew,. "Zawsze powtarzam, że Płock to jedna z najlepszych drużyn w Europie. Można się tylko cieszyć, że w polskiej lidze mamy tak emocjonujące finały. Będzie widowisko, a to jest dodatkowa reklama dla naszej dyscypliny sportu" - zaznaczył.
"Sam fakt, że jedziemy do Płocka, że prowadzimy, że jesteśmy tak blisko tytułu, to już jest wystarczającą motywacją dla nas wszystkich" - podkreślił trener.
Pierwszy mecz finałowy w ostatnią sobotę zdecydowanie wygrali kielczanie 37:26, jednak dzień później zwycięstwo gospodarzy rozstrzygnęło się dopiero w dogrywce 36:34 (po 60. min 31:31). Tytuł mistrza Polski zdobywa zespół, który zwycięży w trzech meczach fazy finałowej.
Jeżeli Orlen Wisła Płock wygra u siebie dwa mecze, wówczas finałowa rywalizacja powróci do Kielc. Piąte spotkanie zaplanowano na środę, 28 maja w Hali Legionów.
Więcej na ten temat
Zobacz także
- Polecane
- Dziś w Interii
- Rekomendacje