Arkadiusz Milik po raz ostatni miał okazję zaprezentować się kibicom na murawie podczas towarzyskiego spotkania reprezentacji Polski z Ukrainą w czerwcu 2024 roku - wówczas na placu gry spędził jednak zaledwie kilka minut, po czym doznał poważnej kontuzji kolana.
Uraz ten wykluczył go nie tylko z późniejszego Euro, ale i spowodował ogólnie długi rozbrat zawodnika z futbolem, a nawracające problemy zdrowotne różnego typu doprowadziły do sytuacji, w której od grubo ponad roku nie wyszedł na boisko.
Wydawało się przez moment, że jego powrót mógł nastąpić podczas niedawnych klubowych MŚ, ale ostatecznie nie podniósł się on nawet z ławki rezerwowych. W międzyczasie przedłużył on swój kontrakt z Juventusem do 2027 roku, ale nie ma raczej wątpliwości, że "Stara Dama" będzie szukać okazji do pożegnania piłkarza, który pobiera dosyć wysoką pensję.
Arkadiusz Milik zaproponowany... rosyjskiemu klubowi. Kuriozalny ruch
Ciekawe - choć i w pewnym aspekcie kuriozalne - wieści w tym temacie przekazał włoski dziennikarz Nicolo Schira. Wedle jego wiedzy bowiem napastnik miał zostać zaoferowany przez jednego z pośredników… któremuś z rosyjskich klubów.
Oczywiście wydaje się czymś skrajnie nieprawdopodobnym, by sam Milik w ogóle mógł rozważać taki ruch - Rosja, państwo-agresor, które od 3,5 roku prowadzi pełnoskalową inwazję zbrojną na Ukrainę, jest na cenzurowanym w piłkarskim świecie. Po lutym 2022 roku gracze tacy jak Grzegorz Krychowiak czy Sebastian Szymański postarali się o jak najszybsze opuszczenie ligi rosyjskiej. Maciej Rybus, który podobnego ruchu nie wykonał, znalazł się na marginesie jeśli mowa o reprezentacji Polski.
Wielkie emocje w Budapeszcie. Gol Cristiano Ronaldo, a potem nagły zwrot, otwiera się w nowym oknie
Juventus zaczął sezon w Serie A od dwóch triumfów
Turyńskie "Juve" tymczasem w dobrym stylu weszło w sezon 25/26, notując dwa triumfy w dwóch pierwszych kolejkach Serie A, otwiera się w nowym oknie."Bianconeri" zaczęli kampanię od ogrania Parmy 2:0, a następnie pokonali też 1:0 Genoę. Najbliższe tygodnie i miesiące pokażą, czy zobaczymy jeszcze Arkadiusza Milika w akcji w biało-czarnych barwach…













