Informację o spodziewanym zatrudnieniu Fernando Santosa w Atenach podaje serwis zankaspor.com. Ma do tego dojść tuż przed ligowym szlagierem. W niedzielę "Wszechateńczycy" zagrają z Olympiakosem Pireus.
"Panathinaikos to klub z bogatą historią i ambicjami. Powrót Santosa mógłby wnieść nową energię do zespołu" - czytamy w źródłowym materiale.
Kolejny blamaż Fernando Santosa, jest komunikat. I to dzień przed meczem
Fernando Santos krok od angażu w Panathinaikosie. W szatni dwóch Polaków
Ekipa ze stolicy prowadzona była do tej pory przez Ruiego Vitorię. W dwóch pierwszych ligowych potyczkach zdobył tylko jeden punkt i zapłacił za to utratą posady. Wcześniejszy awans do fazy zasadniczej Ligi Europy nie stanowił w tym przypadku okoliczności łagodzącej.
Tymczasem Santos na początku września rozstał się z reprezentacją Azerbejdżanu. Zakończył selekcjonerską misję ze wstydliwym bilansem: dwa remisy i dziewięć porażek. Średnia punktów na mecz wyniosła 0,18.
Dla 70-letniego obecnie szkoleniowca ma to być powrót do Aten po ponad dwóch dekadach. Panathinaikosem dowodził już w drugiej połowie 2002 roku. Wygrał wówczas sześć z dziewięciu potyczek.
W gronie kandydatów do objęcia trenerskiej posady w greckim gigancie wymieniani są również Włoch Paolo Vanoli oraz Ukrainiec Serhij Rebrow. Ale tylko jako opcje awaryjne.
Od stycznia do września 2023 roku Santos pełnił funkcję selekcjonera reprezentacji Polski. Został zdymisjonowany w trakcie eliminacji Euro 2024. Wśród jego podopiecznych byli wówczas m.in. Karol Świderski i Bartłomiej Drągowski. Obaj bronią dzisiaj barw Panathinaikosu.














