Partner merytoryczny: Eleven Sports

Levante Walencja - FC Barcelona 0-4

W 13. kolejce Primera Division FC Barcelona rozgromiła na wyjeździe klub Dariusza Dudki - Levante Walencja 4-0. Wszystkie gole Barca strzeliła między 47. a 63. minutą za sprawą trafień Leo Messiego, Andresa Iniesty i Cesca Fabregasa.

Lionel Messi ucieka pomocnikowi Levante - Vicente'owi Iborrze.
Lionel Messi ucieka pomocnikowi Levante - Vicente'owi Iborrze./AFP

"Duma Katalonii" wykorzystała potknięcie Realu Madryt, który uległ Betisowi Sewilla i odskoczyła mu na 11 pkt. Sprawdź tabelę i wszystkie wyniki Primera Division!

W ekipie Levante zabrakło kontuzjowanego Dariusza Dudki. W ataku dwoi się i troi była gwiazda Interu Mediolan - Nigeryjczyk Obafemi Martins.

"Barca" miała przewagę w posiadaniu piłki od początku, ale jako pierwsi bramce zagrozili gospodarze. W 12. min Jose Barkero złamał zwodem do środka i wypalił pod poprzeczkę - gości uratowała tylko wspaniała interwencja Victora Valdesa.

Już w 14. min boisko musiał opuścił z powodu kontuzji Dani Alves, którego zastąpił Martin Montoya.

W 22. min wreszcie pokazał się Lionel Messi. Po prostopadłym podaniu Pedro błyskawicznie obrócił się w kierunku bramki i uderzył w prawy róg, ale minimalnie niecelnie. Później z woleja uderzył Xavi, jednak Gustavo Munua był na swoim miejscu. W rewanżu, po akcji lewą flanką, uderzenia przewrotką próbował Barkero, lecz nie wyszło mu kompletnie. 

Levante w dziesiątkę pilnowało własnego pola karnego, a w okolicach środka boiska operował tylko Martins. I ten mur ciężko było skruszyć. Dopiero zagranie piętą Iniesty do Alby w 41. min i dośrodkowanie lewego obrońcy Barcy spowodowało kocioł pod bramką rywala. Za moment, po dośrodkowaniu z rzutu rożnego główkował Gerard Pique - piłka przeszła tuż obok słupka.

Bramka Levante została zdobyta na początku II połowy. Andres Iniesta podał prostopadle do Leo Messiego, a ten w sytuacji sam na sam przelobował bramkarza!

Wyrównać mógł Barkero, ale jego uderzenie z woleja było niecelne. Po chwili "Duma Katalonii" cieszyła się już z drugiej bramki. Iniesta z linii końcowej idealnie wycofał do Messiego, a ten bez przyjęcia skierował piłkę w prawy róg! Ciesząc się po każdym z goli Messi dotykał przegubem czoła. Na przegubie miał opaskę z wyrytym imieniem syna Thiago.

W 57. min można było mówić już o pogromie, gdyż Andres Iniesta z dystansu wypalił w okienko! Widząc grę Iniesty każdy mógł zrozumieć, że w propozycji Messiego, by tym razem Złotą Piłkę wręczyć właśnie Andresowi, nie było cienia kurtuazji.

Sześć minut później Levante było jeszcze bardziej rozbite. Kolejna akcja gości weszła w pole karne jak w masło, na końcu Iniesta wyłożył piłkę niczym na tacy Cescowi Fabregasowi, który z trzech metrów kopnął w prawy róg i zrobiło się 0-4.

Lionel Messi zdobył w tym roku już 82 gole i do doścignięcia najlepszego w tej klasyfikacji Gerda Muellera brakuje mu już tylko trzech trafień.

Prowadząc wysoko barcelończycy pozwolili sonie na rozluźnienie w obronie. W 87. min sędzia podyktował rzut karny dla Levante za zagranie ręką lezącego już w "szesnastce" Carlesa Puyola. Victor Valdes obronił nie tylko strzał z karnego Barkero, ale także dwie dobitki!

Lionel Messi strzela na bramke Levante./AFP

13. kolejka Primera Division

UD Levante - FC Barcelona 0-4 (0-0)

Bramki:

0-1 Messi (47. z podania Iniesty),

0-2 Messi (52. z podania Iniesty),

0-3 Iniesta (57.),

0-4 Fabregas (63. z podania Iniesty).

Andres Iniesta: gol i 3 asysty. Jak tu się nie cieszyć?/AFP



INTERIA.PL

Lubię to
Lubię to
0
Super
0
Hahaha
0
Szok
0
Smutny
0
Zły
0
Udostępnij
Masz sugestie, uwagi albo widzisz na stronie błąd?Napisz do nas
Dołącz do nas na:
instagram
  • Polecane
  • Dziś w Interii
  • Rekomendacje