Legia Warszawa w sezonie 2025/2026 zdołała sięgnąć po jedno trofeum - Puchar Polski - a ponadto od naprawdę dobrej strony pokazała się w zmaganiach Ligi Konferencji, w ramach których dotarła do ćwierćfinału.
Z drugiej zaś strony "Wojskowi" zajęli piąte miejsce w tabeli PKO BP Ekstraklasy, co było wynikiem poniżej ich wysokich ambicji. By mogli się oni liczyć w walce o mistrzostwo w kolejnej kampanii, konieczne bez dwóch zdań będzie jednak pewna przebudowa składu.
Tymczasem istnieją przesłanki wskazujące, że sytuacja budżetowa "Legionistów" jest na ten moment dosyć trudna. Wszelkie zastrzyki gotówki będą tutaj wskazane, a swoistą pomocą może okazać się tu kwestia... Maxiego Oyedele.
Niespodzianka to mało powiedziane. Szwajcaria dla Polek okazała się szczęśliwa
Oyedele wzbudził zainteresowanie we Francji. Kolejny klub wkracza do gry
Reprezentant Polski wzbudza ostatnio spore zainteresowanie na rynku transferowym - i już jakiś czas temu pojawiły się pogłoski o tym, że może on trafić do ekipy Olympique Lyon. Taki ruch może okazać się jednak niewykonalny w związku z perturbacjami, przez jakie przechodzi ta drużyna - a zagraża jej realnie degradacja na drugi szczebel rozgrywkowy we Francji, jeśli jej odwołanie nie znajdzie uznania stosownej komisji.
Jak się jednak okazuje przed Oyedele może znaleźć się jeszcze inna opcja związana z Ligue 1. Jak bowiem informuje dziennikarz "Piłki Nożnej" Paweł Gołaszewski zawodnik miał znaleźć się też na celowniku RC Strasbourg.
Trenował Inter i Manchester City, zgłosił się do PZPN. Chciał zastąpić Probierza
Maxi Oyedele w RC Strasbourg? Nie wszystko może zależeć od Legii Warszawa
Zespół z Alzacji byłby bez dwóch zdań ciekawym kierunkiem - w poprzedniej kampanii wylądował on na siódmym miejscu w tabeli francuskiej ekstraklasy i ma bez dwóch zdań apetyt na więcej. Dodatkowym atutem jest fakt, że Maxi Oyedele w RCS miałby sporą szansę na grę w europejskich pucharach - Strasbourg zacznie el. do Ligi Konferencji od IV rundy.
Gołaszewski w swym tekście zwrócił przy tym uwagę na fakt, że Legia nie ma pełnego pola manewru co do tego, jakie będą dalsze losy 20-latka - ekipa z Łazienkowskiej, przejmując piłkarza od Manchesteru United, zawarła z "Czerwonymi Diabłami" postanowienie w myśl którego klauzula wykupu za pomocnika wyniesie 6 mln euro i po wpłaceniu jej Legia nie może w żaden sposób blokować ew. przenosin. Do tego połowa tej kwoty przypadnie MU.













