Partner merytoryczny: Eleven Sports

Borussia Dortmund - Bayern Monachium 1-0

Lubię to
Lubię to
0
Super
0
Hahaha
0
Szok
0
Smutny
0
Zły
0
Udostępnij

Borussia Dortmund w imponującym stylu pokonała Bayern Monachium 1-0 w hicie Bundesligi. Jedynego gola strzelił Pierre-Emerick Aubameyang, a spory udział miał w tej akcji Łukasz Piszczek.

Robert Lewandowski w ataku na bramkę Borussii
Robert Lewandowski w ataku na bramkę Borussii/PAP/EPA

Wrzawa na trybunach była tak wielka, że w pierwszych minutach piłkarze nie słyszeli gwizdka arbitra, a sędzia używał go często, bo oba zespoły skracały pole gry i nie było miejsca, aby rozegrać piłkę.

W 11. minucie gospodarze przycisnęli i zamknęli rywali w ich polu karnym. Łukasz Piszczek zagrał na prawą stronę do Maria Goetzego, ten kopnął w kierunku bramki, a Pierre-Emerick Aubameyang wyciągnął nogę i trącił piłkę do siatki!

Po chwili w pole karne Borussii próbował wedrzeć się z piłką Lewandowski, lecz zatrzymał go Piszczek. Polski napastnik Bawarczyków spędził chwilę poza placem gry, bo doznał urazu i potrzebował pomocy sztabu medycznego.

Ekipa z Dortmundu rozgrywała znakomity mecz. Narzuciła zabójcze tempo, a przy tym była bardziej zdeterminowana od gwiazd Bayernu. Nie wymieniała kolejnych podań tylko stosując wysoki pressing, natychmiast po odbiorze piłki starała się przedrzeć w pole karne mistrzów Niemiec. W 20. minucie, po kolejnej groźnej akcji gospodarzy, na 2-0 mógł podwyższyć Andre Schuerrle. Strzelił z półobrotu, lecz w sam środek bramki, gdzie stał Manuel Neuer.

Trzy minuty później miejscowi mogli słono zapłacić za błąd w ustawieniu obrony, bo "Lewy" dostał prostopadłe podanie i wydawało się, że już za moment stanie oko w oko z bramkarzem, jednak odskoczyła mu piłka.

W 28. minucie po faulu na "Lewym" sędzia powinien ukarać drugą żółtą, a w konsekwencji czerwoną kartką Marca Bartrę, lecz okazał się bardzo wyrozumiały dla Hiszpana.

Bayern oddał w pierwszej połowie 11 strzałów. Żaden z nich nie zrobił jednak większego wrażenia na Romanie Buerkim. Najlepszą okazję miał Mats Hummels, lecz zbyt słabo główkował po dośrodkowaniu z lewej strony.

Nie minęła minuta drugiej połowy, a Neuer musiał ratować Bayern broniąc strzał Aubameyanga w sytuacji sam na sam! Trzy minuty później snajper BVB główkował z bliska nad poprzeczką. Bayern odpowiedział dobrą akcją i "Lewy" już składał się do "główki", gdy Buerki rzucił się i końcami palców przeciął dośrodkowanie.

Pierre-Emerick Aubameyang cieszy się z gola dla Borussii wykonując... pompki/PAP/EPA

W 56. minucie Franck Ribery wykorzystał podanie Thomasa Muellera, ale sędzia gola nie uznał, bo Francuz był na spalonym.

Piłkarze Borussii nie mieli już sił, aby biegać tak szybko, jak w pierwszej połowie i Bayern zaczął spychać ich coraz głębiej. W 61. minucie Borussię uratowała poprzeczka po strzale Xabiego Alonso.

Dziesięć minut później Hiszpan popełnił koszmarny błąd i na bramkę Bayernu pędził Aubameyang. Gabończyk przegrał jednak pojedynek z Neuerem.

Czas uciekał, a Bawarczycy nie potrafili niczym zaskoczyć rywali. Ich ataki był zbyt statyczne, a dalekie prostopadłe podania na wysuniętych Lewandowskiego i Muellera nie przynosiły efektów. Borussia mogła więc fetować prestiżowe zwycięstwo, a Bayern musiał przełknąć gorycz pierwszej porażki.

Borussia Dortmund - Bayern Monachium 1-0 (1-0)

Bramka - 1-0 Pierre-Emerick Aubameyang (11.)

INTERIA.PL

Lubię to
Lubię to
0
Super
0
Hahaha
0
Szok
0
Smutny
0
Zły
0
Udostępnij
Masz sugestie, uwagi albo widzisz na stronie błąd?Napisz do nas
Dołącz do nas na:
instagram
  • Polecane
  • Dziś w Interii
  • Rekomendacje