Reklama

Reklama

NBA: Oklahoma City Thunder wracają do gry

Koszykarze Oklahoma City Thunder nie składają broni w walce o awans do wielkiego finału NBA. Thunder wygrali przed własną publicznością z San Antonio Spurs 106:97 i w finale Konferencji Zachodniej przegrywają już tylko 1-2.

Już przed trzecim meczem było wiadomo, że szanse ekipy Thunder znacząco wzrosły. Do gry wrócił bowiem jeden z jej czołowych graczy Serge Ibaka, który poprzednie dwa spotkania opuścił z powodu urazu łydki.

W niedzielę pochodzący z Konga 24-letni koszykarz zdobył 15 punktów, przy wysokim procencie skuteczności (tylko jedna pomyłka w rzutach z gry). Zaliczył także siedem zbiórek i cztery bloki.

"Starałem się dać drużynie trochę energii w obronie i ataku. Myślę, że dobrze wykonałem swoją pracę, podobnie jak cały zespół" - podkreślił Ibaka.

Reklama

Najwięcej punktów dla zwycięzców zdobyli tradycyjnie Russell Westbrook (26) i Kevin Durant (25). W ekipie Spurs najskuteczniejszy okazał się Manu Ginobili. Doświadczony Argentyńczyk zdobył 23 punkty, m.in. trafiając sześć razy za trzy (na dziewięć prób).

Czwarte spotkanie odbędzie się we wtorek, ponownie w Oklahoma City.

Obie drużyny w finale Konferencji rywalizowały także przed dwoma laty. Wtedy również Spurs wygrali dwa pierwsze mecze u siebie, ale kolejne cztery spotkania padły łupem Thunder.

W finale Konferencji Wschodniej broniący tytułu koszykarze Miami Heat prowadzą w rywalizacji z Indiana Pacers 2-1.

Wynik niedzielnego meczu:

Oklahoma City Thunder - San Antonio Spurs 106:97

Stan rywalizacji play off do czterech zwycięstw: 2-1 dla Spurs.


Dowiedz się więcej na temat: Oklahoma City Thunder | San Antonio Spurs | NBA

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama