Stawką nie tylko półfinał. Legia i Jagiellonia grają o wielkie pieniądze
Legia Warszawa i Jagiellonia Białystok w tym sezonie obłowiły się w europejskich pucharach, ale do poniesienia z murawy mają kolejne miliony. Już teraz polskie kluby zarobiły pokaźne części rocznych budżetów, ale gra o wielkie pieniądze dopiero się rozkręca. W czwartek pierwsze mecze ćwierćfinału Ligi Konferencji - Legia podejmuje Chelsea (godz. 18:45), a Jagiellonia gra na wyjeździe z Betisem Sewilla (godz. 21). Transmisje obu spotkań w Polsat Sport 1 i na Polsat Box Go.

Materiał zawiera linki partnerów reklamowych
Gra polskich zespołów w kwietniu w europejskich pucharach to rzecz niemal niespotykana. Na ogół nasze zespoły odpadały na przełomie roku, a tymczasem w czwartek w Lidze Konferencji będziemy mieli aż dwóch reprezentantów. Jagiellonia Białystok i Legia Warszawa rywalizują właśnie o awans do półfinału, a za prestiżem i sukcesem sportowym idą także pieniądze. I to całkiem spore, jak na polskie warunki.
Ile Legia i Jagiellonia zarobiły w Lidze Konferencji?
W Ekstraklasie z budżetem w wysokości ok. 100 mln zł można już bardzo poważnie myśleć o mistrzostwie Polski. Zresztą u nas takimi pieniędzmi dysponują tylko Legia Warszawa i Lech Poznań, z kolei Jagiellonia w zeszłym sezonie sięgnęła po tytuł, mając budżet w okolicach 50 mln zł. Te liczby są o tyle ważne, że pokazują, jak wiele dla polskich klubów znaczą wpływy z europejskich pucharów.
Pieniądze otrzymuje się tu już za każdą rozegraną rundę, a także każdy zdobyty punkt. A że Legia i Jagiellonia tych spotkań zagrały już po kilkanaście i to z zaskakująco dobrymi wynikami, to mogą pochwalić się sporym zarobkiem - w tym momencie oba mogą liczyć na ok. 9 mln euro, czyli blisko 40 mln zł! A to nie koniec, bo kolejne pieniądze w czwartek będą do podniesienia z boiska...
W ćwierćfinale UEFA płaci już sam udział, a także każdy zdobyty punkt, ale poważnie obłowić można się w przypadku awansu do półfinału. Gdyby bowiem Legia przeszła Chelsea, a Jagiellonia Betis, wówczas na ich konto trafiłoby dodatkowe 2,5 mln euro, czyli ponad 10 mln zł! Jeszcze więcej, bo aż 4 mln euro (ponad 16 mln zł) UEFA płaci za awans do finału, a jego zwycięzca otrzyma dodatkowo 3 mln euro (ponad 12 mln zł).
Polskie kluby z europejską formą trafiły w dobrym momencie, bo właśnie od tego sezonu - m.in. dzięki wprowadzeniu nowego formatu europejskich rozgrywek - UEFA uczestnikom europejskich pucharów łącznie wypłaci ponad 500 mln euro więcej niż w poprzednim sezonie.
Większa szansa na ogromne pieniądze w Lidze Mistrzów
Zarobki uczestników Ligi Konferencji to jednak wciąż niewielkie sumy w porównaniu z klubami, które grają w najbardziej prestiżowej Lidze Mistrzów, bo już za sam awans do fazy ligowej (występuje w niej 36 zespołów) klub otrzymuje 18,6 mln euro, a więc blisko 80 mln zł, czyli mniej więcej tyle, ile Legia lub Jagiellonia dostałyby w przypadku... wygrania Ligi Konferencji.
Dobra wiadomość dla polskiej piłki jest jednak taka, że w przyszłości przedstawiciele naszej Ekstraklasy zdecydowanie zwiększą swoją szansę na awans do fazy ligowej Ligi Mistrzów. Dzięki świetnym występom polskich klubów w obecnym sezonie, nasza piłka klubowa awansowała w rankingu krajowym UEFA i od sezonu 2026/2027 polskie kluby w eliminacjach do LM będą mogły wystawić dwa zespoły, a nie jeden.
Legia - Chelsea i Jagiellonia - Betis. Gdzie i kiedy oglądać?
W czwartek pierwsze mecze ćwierćfinału Ligi Konferencji - Legia podejmuje Chelsea (godz. 18:45), a Jagiellonia gra na wyjeździe z Betisem Sewilla (godz. 21). Transmisje obu spotkań w Polsat Sport 1 i na Polsat Box Go.
Piotr Jawor
Materiał zawiera linki partnerów reklamowych














