Reklama

Reklama

Liga duńska - 28. kolejka Superligi: AC Horsens - Esbjerg fB 2-2 (1-1)

W pojedynku 28. kolejki duńskiej Superligi, który rozegrany został 16 czerwca, jedenastka Horsensu zremisowała z Esbjergiem 2-2 (1-1). Mecz na CASA Arena Horsens obejrzało 300 widzów.

W  pojedynku 28. kolejki duńskiej Superligi, który rozegrany został 16 czerwca, jedenastka Horsensu zremisowała  z Esbjergiem  2-2 (1-1). Mecz na CASA Arena Horsens obejrzało 300 widzów.

Dotychczasowa historia spotkań między zespołami jest bardzo bogata. Na 41 starć drużyna Esbjerga wygrała 16 razy i zanotowała 12 porażek oraz 13 remisów.

Na pierwszą bramkę meczu nie trzeba było długo czekać. W pierwszych minutach meczu piłkarze Esbjerga nie dali szansy bramkarzowi drużyny przeciwnej. W 12. minucie Mohammed Dauda dał prowadzenie swojej drużynie.

W 25. minucie kartkę dostał Mohammed Dauda z Esbjerga.

Jedenastka Horsensu nie zraziła się bieżącą sytuacją na boisku. Ruszyła do ataku, żeby jak najszybciej odrobić stratę. Ich wysiłki przyniosły efekt. W 37. minucie bramkę wyrównującą zdobył Michael Lumb.

Reklama

Na siedem minut przed zakończeniem pierwszej połowy kartką został ukarany Vito Mannone, zawodnik gości. Na tym zakończyła się pierwsza połowa spotkania. Obie drużyny schodziły na przerwę przy wyniku 1-1.

Drugą połowę drużyna Horsensu rozpoczęła w zmienionym składzie, za Petera Nymanna wszedł Jonas Thorsen.

Szczęście uśmiechnęło się do piłkarzy Horsensu w 52. minucie spotkania, gdy Ayo Okosun strzelił drugiego gola. Przy zdobyciu bramki pomógł Michael Lumb.

W 57. minucie Yuriy Yakovenko został zmieniony przez Ante Ercega. Arbiter przyznał żółte kartki zawodnikom Esbjerg: Ante Ercegowi w 59. i Jeppe Brinchowi-Vilhelmsenowi w 61. minucie. Niedługo później trener Horsensu postanowił skorzystać ze swojego jokera. W 72. minucie na plac gry wszedł Peter Therkildsen, a murawę opuścił Hallur Hansson.

W tej samej minucie w drużynie Horsensu doszło do zmiany. Erhan Mašović wszedł za Nicolaiego Brocka-Madsena. A trener Esbjerga wyciągnął asa z rękawa i wpuścił na boisko Madsa Larsena. W bieżącym sezonie ten pomocnik wchodził już jako rezerwowy sześć razy i ma na koncie jedną zdobytą bramkę. Murawę musiał opuścić Lasha Parunashvili. To była dobra decyzja, ponieważ jego jedenastce udało się strzelić wyrównującego gola. W 75. minucie sędzia ukarał kartką Erhana Mašovicia, zawodnika Horsensu.

Drużyna gospodarzy niedługo cieszyła się prowadzeniem. Trwało to 29 minut, zespół Esbjerga doprowadził do remisu. Bramkę zdobył Joni Kauko. Sytuację bramkową stworzył Mohammed Dauda.

W 87. minucie boisko opuścili zawodnicy gości: Pyry Soiri, Daniel Anyembe, a na ich miejsce weszli Mohammed Dauda, Jeppe Brinch-Vilhelmsen. W doliczonej drugiej minucie meczu arbiter pokazał kartkę Bjarke'owi Jacobsenowi z drużyny gospodarzy. Do końca pojedynku wynik nie uległ zmianie. Spotkanie zakończyło się rezultatem 2-2.

Z przebiegu meczu nie wynikało, że jedna z drużyn będzie potrafiła przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść. Posiadanie piłki rozłożyło się równomiernie na obie drużyny. Remis od samego początku „wisiał w powietrzu”. Obie drużyny utrzymywały się przy piłce praktycznie tyle samo czasu. Mecz był bardzo wyrównany, od pierwszej do ostatniej minuty.

Sędzia przyznał dwie żółte kartki piłkarzom gospodarzy, a zawodnikom Esbjerga pokazał cztery.

Jedenastka gospodarzy w drugiej połowie wykorzystała wszystkie zmiany. Natomiast zespół Esbjerga w drugiej połowie wymienił czterech zawodników.

Już w najbliższą sobotę jedenastka Horsensu będzie miała szansę na kolejne punkty grając u siebie. Jej przeciwnikiem będzie Randers FC. Natomiast w niedzielę Hobro IK zagra z drużyną Esbjerga na jej terenie.

Reklama

Reklama

Reklama